wtorek, 15 stycznia 2013

Rozdział X- Nowy domek

Z samego rana Harry zwołał Rozalie ,Sarę ,Kaje ,Nialla ,Martynę ,Louisa oraz Liama przed pokojem Emilii i Zayna .Leżeli tam wtuleni w siebie i przykryci kołdrą .Na twarzy Zayn'a widać było ślady czerwonej szminki Emilii .Pomińmy fakt że ich ciuchy leżały dookoła łóżka w nieładzie .Harry zrobił zdjęcie i wrzucił na tt .Parę obudził śmiech reszty domowników .Emila wzięła z podłogi poduszkę i wrzuciła w Hazze .Wszyscy wyszli roześmiani a Zayn i Emila zamknęli się w pokoju .Harry i Rozalia zrobili śniadanie .Nagle z góry zeszedł Zayn a wszyscy zaczęli się śmiać z niezmytych śladów szminki.
-No co ?-Spytał .
-Przejrzyj się w lustrze -Powiedział Harry .
-Udana noc co ?-Zapytał Louis
-Zayn ,gdzie masz koszulkę ?-Spytała roześmiana Martyna .
-Zaraz się dowiesz .Zaraz wrócę .-Powiedział Zayn .
Nagle po schodach zeszła Emila w samych majtkach i koszulce Zayna .Walnęła Harry'ego w głowę i zarobiła przy tym mąką .Liam rozdzielił duże dzieci ale i tak cała kuchnia była w mące .
-To teraz sprzątacie -Powiedział Louis .
-Jak to cholerstwo zmyć ?-Wrzasnął Zayn z łazienki .
-Już ci pomagam -Powiedziała Emila i pobiega do swojego chłopaka .
Nagle Zayn wyszedł z łazienki i gdy zobaczył całująca się Rozalie z Harrym zawołał go na górę do sypialni Emilii.Nagle komórka Nialla zadzwoniła ,była to ich menadżerka ..A dziewczyny w tym czasie ubrały się w  Sara TO ,Kaja TO ,Martyna TO ,Rozalia TO a Emila TO .Ale teraz zajmiemy się Zaynem i Hazzą .
Z:Ile jeszcze będziesz zabawiał się Rozalią ?
H:O co ci chodzi ?
Z:Słyszałem jak rozmawiałeś z Lizą wczoraj wieczorem .
H:A co cie to obchodzi .
Z:Jak skrzywdzisz Rozalię to ci nie wiem co zrobię .
H:Zajmij się lepiej swoją Emilką ,dobrze?-Powiedział i szturchnął go .
Z:Jeśli do środy nie zerwiesz z Lizą bądź Rozalią to obie się dowiedzą .
H:Co i no stałeś w obranie Rozalii a teraz chcesz jej powiedzieć .
KAJA:Chłopaki ,Niall ma ważną decyzje .
Z i H: Idziemy .
*Na dole *
-No co Niall ?-Spytał Zayn i udawał wesołego .
-Nasz menadżerka wzywa nas na dywanik o nas za 30 minut .-Powiedział Liam
-Chodźcie -Powiedział Harry .
-Ej ,ej ,ej ,każdy z was pił więc żaden nie będzie pił .-Powiedziała Martyna 
-No to pójdziemy -Powiedział Niall a chłopaki zaczęli wymieniać się spojrzeniami.
-A daleko mieszkacie ?-Zapytała Rozalia.
-Aż dwa metry stąd -Zaśmiał się Liam .
-CO! A my żebyście się nie tłukli po nocy do domu a wy jesteście naszymi sąsiadami !-Krzyknęła Martyna a Kaja zaczęła się śmiać pod nosem.
-Ty wiedziałaś ?!-Spytała Rozalia
-Może -Powiedziała Kaja i podeszła do chłopaków .
-A skąd ?!-Wrzasnęła Emila
-No po imprezie pomogłam zaprowadzić chłopaków .-Powiedziała Kaja
-Chodźmy ,mamy tylko 15 minut !-Powiedział Niall.
Wszyscy weszli do pięknego na pozór domku .W przedpokoju był totalny chaos jak i w innych pokojach .Dziewczyny gdy tylko to zobaczyły przestraszyły się a Sarę momentalnie rozbolała głowa a Liam podał jej szklankę wody .Dziewczyny powiedziały że nie zdołają tu posprzątać w 10 minut więc zajęły się chociaż odkopaniem kanapy i stolika .Gdy pani Amanda weszła i usiadła na kanapie powiedziała że nie dziwi jej taki widok bo zawsze jak tu przychodziła tak było .
-Chłopcy -mówiła -Mam dobrą i złą wiadomość najpierw dobra :Gracie na pożegnaniu lata!A zła że do piątku musicie się wynieść ,góra ma dość tych kosztownych imprez ,co tydzień ekipy sprzątającej ,wydatków Harry'ego na prezenciki ,tego wszystkiego na ciuchy ,to wam darują ale żeby co tydzień 1milion na dom !? Musicie znaleźć mieszkanie i sami za nie płacić
-Ale jak to?-Zapytał Harry
-Gosposia 250 000 ,sprzątaczki 500 000 a i jeszcze ogrodnik 250 000 .-Powiedziała Amanda .
-A możemy wziąć tylko ciuchy i kilka rzeczy a resztę zostawić ?Sprzedać i na fundacje .-Zaproponował Zayn
-Dobra pogadam z szefostwem ,teraz lecę po małą ,Pa!-Pożegnała się Amanda a chłopaki poszli się pakować .
Dziewczyny wróciły do domu i po garnęły tu i tam .Martyna ucieszyła się że w końcu Louis nie będzie zajmował 3/4 jej łóżka .Otworzyła tt i zobaczyła masę obserwatorów ,kilka miłych i dużo niemiłych tweetów bo przecież Louis jest oficjalnie jej chłopakiem. Przypomniała sobie że przez ostatnie noce nie mogła spać bo Louis chrapał .Poszła do Sary by pożyczyć jakąś książkę .Dostała "Kwiaty na poddaszu" .Punkt szesnasta wszystkie zjawiły się na obiad .
KAJA:Dziewczyny w końcu nie gotowałyśmy wielkich garów tylko dwa małe .
ROZALIA:I w końcu ciche noce .(spojrzała na Emile)
EMILA:To on zaczął .Inaczej by chrapał.
MARTYNA:Dobry pomysł ,wypróbuje na Louis'ie .
SARA:Żadnych imprez!
KAJA:Ej a my dopiero 1 października do szkoły ?
ROZALIA:No tak ,super .
MARTYNA:Okej to ja pozmywam.
EMILA:Ej Dzwonek ,ciekawe kto?
Dziewczyny poszły do drzwi a Martyna zmywała .Gdy otworzyły zobaczyła że chłopaki stoją z walizkami .Weszli do mieszkania a Martyna wyszła z kuchni z talerzem .Gdy zobaczyła chłopaków upuściła talerz i upadła na kolana .
-Boże !Musieli wrócić!
Chłopaki zaczęli się śmiać a Louis pomógł Martynie wstać i pozamiatał .Harry wytłumaczył że byli w czterech hotelach i w każdym nie było miejsca .Poszli rozpakować się do pokoi dziewczyn ale Louis musiał złożyć przyrzeczenie że nie będzie chrapać i się pchać .Na wieczór zaczęli oglądać jakiś horror . Rozalia wtuliła się w Hazze ,Zayn w Emile ,Sara w Liam'a ,Louis w Martynę i Niall w Kaję .w nocy gdy wszyscy spali Rozalia wyjrzała na Londyn.
_______________________________
Ten rozdział jest szybko ponieważ
dodaliście prędko drugi komentarz .
Podobają się zmiany na blogu?
2 komentarze i nowy rozdział .

3 komentarze: