Dziewczyny wstały o dziewiątej i weszły razem do kuchni .Wczorajszego wieczora zobowiązała się Sara że zrobi śniadanie .Wszystkie zasiadły przy stole a Sara przyniosła na stół :całą patelnie jajecznicy ,dziesięć kanapek z pomidorem ,szynką i szczypiorkiem oraz sok pomarańczowy oraz ciepłą herbatę . Dziewczyny zdębiały .
-W kuchni jest jeszcze mleko i płatki chcecie ?-Spytała Sara .
-Nie -Odpowiedziały wszystkie razem .
Dziewczyny zabrały się za jedzenie ,Kaja ,Sara i Emila zjadły całą jajecznice a Rozalia i Martyna kanapki po czym rozeszły się do pokoi .Nie mineło pół godziny a wszystkie stały w kolejce do łazienki. Każda z nich stała z torebką w salonie. Cisza opanowała całe piętro.Kaja i Rozalia pisały sms do rodziców ,Sara zapisywała coś w dzienniku ,Emila słuchała mp4 a Martyna wyglądała przez okno. Nagle Martyna się odwróciła .
-Gdzie idziecie ?-Spytała
-Ja do kina -Powiedziała Emila
-Ja idę do biblioteki -Odpowiedziała Kaja
-Moim celem są zakupy ,a ty Sara ? -Rzekła Rozalia
-Ja idę do teatru -Powiedziała
-A mnie nikt nie spyta ?Ja idę na basen .Wychodzimy punkt dwunasta.-Odpowiedziała Martyna .
Dziewczyny rozeszły się w różne strony .Sara pojechała autobusem do teatru miejskiego .Weszła do szarego holu podeszła do okienka i kupiła bilet na "Romeo i Julia" .Usiadła w piątym rzędzie ,miejsce c koło przystojnego chłopaka który jej kogoś przypominał .Co chwile wymieniali się sekretnymi spojrzeniami .
-Jak masz na imię ?-Spytał chłopak
-Sara a ty ?-Odpowiedziała
-Liam ,porozmawiajmy po spektaklu-Powiedział
Nic nie powiedziała tylko przytaknęła głową .Spektakl skończył się po dwóch godzinach .Sara wyszła wcześniej niż nowo jej poznany chłopak i poczekała na niego przy wyjściu .Sara wyjęła komórkę i włączyła by sprawdzić godzinę .Liam wyszedł z sali ,założył ciemne okulary i podszedł do Sary.
-Idziemy na kawę ?-Zapytał
-Dobrze ,ale ja nie jestem z Londynu znasz jakąś kawiarnie ?-Odpowiedziała Sara
Poszli na parking znajdujący się za teatrem .Sara wsiadła do czarnego BMW z przyciemnionymi szybami .Siedzenia były z jasnej skóry a deska rozdzielcza w pełni nowoczesna .Ruszyli teraz na obrzeża miasta do włoskiej kawiarni .
-Mówiłaś że nie jesteś z Londynu ,to skąd ? -Zapytał Liam
-Jestem z Polski ,Poznań -Odpowiedziała Sara
-Lubisz teatr ?
-Tak ,można powiedzieć uwielbiam
-A ile masz lat ?
-19 a ty ?
-20 ,długo jesteś w Londynie ?
-Jeden dzień
-Uuuu ,witaj w stolicy Anglii
-Dzięki ,mam nadzieje że spełnią się tu moje marzenia
-A mogę wiedzieć jakie ?
-A to moja słodka tajemnica...
Dojechali na miejsce ,Liam jak dżentelmen otworzył Sarze drzwi ,odsunął krzesło i zamówił kawę .Usiedli przy oknie z widokiem na Tamizę .Sara była ciągle zamyślona kogo przypomina jej chłopak z którym spędza tak miło dzień, i czy znalazła w Londynie bratnią duszę .Była to jedyna osoba której Sara od siedemnastu lat zaufała .Liam wrócił do stolika z ciastkami i dwiema kawami .
-Niem uwiłaś mi gdzie mieszkasz .
-W hotelu "Umbrella"
-To drugi koniec Londynu ,jedzie się tam aż godzinę .
-A ty gdzie mieszkasz ?
-Ja w yyy tej no yyy hotelu "Clothes"
-Daleko to ?
-Na północ od Big Ben'u .
-To masz stąd dalej niż ja .
-A podobno nie znasz Londynu ?
-Pisałam o nim konkurs za który wygrałam stypendium
-Widzę że jesteś nie dość ładna jak i inteligenta
-To cała ja ,wiesz nigdy jeszcze nie byłam z nikim tak otwarta
-Wyglądasz na nieśmiałą ,a przy mnie taka nie jesteś .
-Czytasz ze mnie jak z książki .
-Daniel Rolad
- Ty też jesteś inteligenty
-Miło mi to słyszeć
-Która godzina ,komórka mi się rozładowała
-Nie wiem ,chyba dwudziesta pierwsza .
-Miałam być w hotelu o dziewiętnastej .
-Dopij i jedziemy.
Sara wypiła kawę i razem z Liam'em ruszyła do hotelu .Podczas drogi cały czas rozmawiali .Sara wyglądała co chwile przez okno i podziwiała Londyn w nocy .Liam ciągle zabawiał Sarę .Droga chociaż godzinna minęła im bardzo szybko .Nagle dojechali .
-Żegnaj Liam .
-Żegnaj Sara .
Sara weszła do środka ale z auta nie wzięła niebieskiej kamizelki w której miała klucze do domu , a Liam nawet nie zauważył jej na siedzeniu .Sara pojechała windą na samą górę .Szukała kluczy w torebce ale nie znalazła i była skazana zadzwonić do drzwi .
-Sara ,szybko ,dziewczyny są na ciebie wściekłe -Powiedziała Kaja
Sara weszła do pokoju i założyła piżamę .Położyły się do łóżek ,zgasiły lampki a światła za okna dawały dosyć światła .Za drzwiami ciągle było słychać szmery dziewczyn "Gdzie ona jest " a gdy wszystko ucichło łącznie z ruchem ulicznym zapanowała w Londynie niesamowita cisza .A Sara wydobyła z siebie jedno zdanie .
-Kaja ,chyba się zakochałam ...
Archiwum bloga
-
▼
2013
(26)
-
▼
stycznia
(18)
- Rozdział XVII -Zakupy
- Rozdział XVI -Wywiad
- Rozdział XV -Magazyn "The Best"
- Rozdział XIV -Zakład
- Rozdział XIII - Wybaczyć mu?
- Rozdział XII -To twoja wina !
- Rozdział XI -Nic nie boli bardziej niż miłość
- Orędzie Noworoczne
- Rozdział X- Nowy domek
- Orędzie Noworoczne !
- Rozdział IX -Kac
- Nowe Postacie
- Rozdział VIII-Przeprowadzka
- Rozdział VII- Pani Carolin
- Rozdział VI-Bankiet
- Rozdział V- Nad brzegami Tamizy
- Rozdział IV -"A myślałam że ten dzień będzie nudny "
- Rozdział III -Teatralna miłość
-
▼
stycznia
(18)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

boskie :) pisz dalej! zapraszam do siebie :) http://marlentomlinson-hazz.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDziękuje ,z chęciom skorzystam z zaproszenia ;)
Usuń