*Perspektywa chłopaków*
Jedziemy na Pizze ?-Zasugerował Harry
-Okej ,Liam prowadzisz .-Powiedzieli Zayn i Louis
-Dobra chodźcie ,ale za co ja ?-Zapytał Liam
-A o której się do domu przychodzi ?-Zapytał Niall
-Chodźcie ,mówiłem byłem w teatrze .-Powiedział Liam
-Ta w teatrze -Powiedział Louis do Zayna
Chłopaki wyszli z pokoju i zjechali windą aż do garażu i wsiedli do auta .Zayn ,Niall i Louis ciągle się sprzeczali kto usiądzie z przodu a w tym czasie Harry już tam dawno siedział ,ruszyli na miasto .Nagle Harry wyjął coś z pod pupy i zaczął śmiać się pod nosem .
-Tak ,byłeś sam w teatrze .-Powiedział i pokazał mu niebieską kurtkę
-O kurde .-Odpowiedział Liam ,a Harry rzucił kurtkę chłopakom i wypadły z niej klucze .
-Ej ,zostawcie to .-Powiedział Liam
*Perspektywa dziewczyn*
-No kto tu wstał .-Powiedziała Emila do Sary
-Hej ,o co chodzi ,wróciłam może o dwudziestej drugiej ale wstałam jak wy o ósmej .-Odpowiedziała Sara
-Ale jak wróciłaś .-Rzekła Rozalia
-Taksówką ,byłam do późna w teatrze ,była akurat noc z teatrem-Powiedziała Sara .
-Tak ,widziałyśmy tą taksówkę ,czarną ,sportową a taksówkarz też ,wysportowany ,przystojny ,drzwi ci otworzył ,jak weszłaś do hotelu to dopiero spać poszłyśmy .-Wyjaśniła Martyna .
-Dajcie spokój ,spotkałam go w teatrze a potem poszliśmy na kawę .-Odpowiedziała Sara
-Chodźcie ,zrobiłam jajecznice z kiełbasą -Uspokoiła sytuację Kaja .
Dziewczyny poszły zjeść śniadanie .Sara nie zjadła za dużo i pierwsza ruszyła ubrać się do łazienki. Emila ruszyła ubierać się zaraz po Sarze ,Rozalia i Martyna poszły razem po tym jak opróżniły wielką patelkę z całej jajecznicy .Kaja pozmywała wszystkie szklanki ,dzbanek ,patelkę oraz pięć talerzy i ruszyła sama jako ostatnia do łazienki .Dziewczyny ubrane poszły do pokoi by uporządkować swoje rzeczy .Emila wysypała na łóżko całą zawartość czerwonej torby .Ciuchy powrzucała w nieładzie z powrotem do torby .Na łóżku leżały buty ,mini radio ,szkicownik i magazyny z modą .
-Mogę tą środkową część szafy ?-Spytała Emila
-Oczywiście ja biorę lewą -Odpowiedziała Rozalia
Emila obejrzała starannie każdą bluzkę ,parę spodni itp .po czym poskładała je ładnie na łóżku i włożyła do szafy .Zauważyła że ostatnie dwie półki jej szafy są puste więc włożyła tam wszystkie pary butów .Mini radio wrzuciła do małej górnej szufladki swojej komódki ,a do dolnej wszystkie magazyny .Wzięła do ręki szkicownik i położyła go na małej półce znajdującej się w ścianie na wprost niej .Gdy Emilia zauważyła że dokoła jej łóżka jest porządek i wyszła z pokoju .Podeszła do zielonego elektrycznego czajnika stojącego na blacie kuchennej szafki i włączyła go .Po chwili namysłu wyjęła z szafki kubek i małą puszkę kawy .Gdy tylko woda zagotowała się zalała kubek z dwoma łyżeczkami kawy .Podeszła z kubkiem do szklanego stoliczka ,odłożyła kawę i usiadła na skórzanej kanapie .
-Mogę się dosiąść ?-Spytała Kaja
-Ehy -Odpowiedziała Emila
-Kto jutro robi śniadanie ?-Zapytała Kaj
-Ja -Powiedziała Emilia połykają kolejny łyk kawy .
-Idziemy dzisiaj wieczorem do kina z Sarą ,idziesz z nami ? -Pytała dalej Kaja
-Z chęcią -Odpowiedziała Emilia odkładając kubek na stolik .
Nagle koło Emilii usiadła Sara z książką .Czytała w ciszy a dziewczyny by nie przeszkadzać Sarze nie zamieniły ani słowa .Kaja podeszła do okna którego było widać każdy kąt Londynu .Sara zamknęła książkę i odłożyła ją na stolik .Cisza trwałaby w nieskończoność gdyby nie dwie szczupłe sylwetki pojawiły się w salonie .
-Okej ,obejrzymy film ?Mam "Miłość jest za darmo" ,zrobimy popcorn ,co wy na to ?-Zasugerowała Rozalia
-Dobrze -Powiedziały wszystkie razem .
Kaja z Sarą zrobiły popcorn ,Rozalia z Emilią poszły i kupiły colę a Martyna włączyła film .Po trzech godzinach oglądania filmu każda ruszyła w swoją stronę .Kaja poszła do pokoju i ucięła sobie małą drzemkę ,Rozalia poszła poćwiczyć grę na gitarze ,Martyna poszła szkicować widok zza okna w pokoju ,Emilia zaczęła przeglądać gazety a Sara czytała książkę .Minęła godzinna a nic się nie zmieniło oprócz pozycji spania Kai obróciła się z prawego boku na lewy .
Pod hotel stanęło to samo auto co zeszłej nocy .Liam wszedł do wielkiego holu i bez wahania podszedł do recepcjonistki z niebieską bluzą w rękach .Recepcjonistka zajęta była jakimś telefonem przez następne pięć minut .
-Dzień dobry ,przepraszam wiem że gdzieś tu mieszka dziewczyna o pięknych błękitnych oczach ,brązowych prostych włosach z ciemnymi pasemkami i jasną cerą .Może mi pani podać numer jej pokoju?-Zapytał Liam
-Dzień dobry ,chyba wiem o kogo chodzi ,pojedzie pan windą w górę na ostatnie piętro i tam na wprost będą jedne jedyne drzwi i tam .-Odpowiedziała recepcjonistka .
-Dziękuje -Powiedział Liam i poszedł do windy .
Tak jak kazała mu recepcjonistka pojechał na ostatnie piętro ale nie zapukał od razu .W myślach układał jak powinna potoczyć się rozmowa gdy w końcu zdobył się na odwagę by zapukać za drzwiami usłyszał głos swej ukochanej .Nagle zapanowała cisza było tylko słychać dźwięk gitary a Liam zapukał .Nagle Sara otworzyła drzwi .
-Hej ,co ty tutaj robisz ?-Zapytała
-Mogę wejść ?-Odpowiedział Liam
-Poczekaj -Mówiła Sara i rozejrzała się dokoła-Dobra ,teraz -Powiedziała Sara
Liam i Sara weszli do pokoju jej i Kai .Sara poprosiła przyjaciółkę by mogła iść na kanapę by mogli zostać tylko we dwoje .Chłopak zdjął kurtkę i podał dziewczynie bluzę którą zostawiła u niego w aucie wraz z kluczami. Sara schowała ją do szafy ,klucze wrzuciła do torebki i otworzyła okno .
-Jak mnie znalazłeś ?-Zapytała Sara
-Po prostu pojechałem do tego samego hotelu co wczoraj i zapytałem recepcjonistkę o twój numer pokoju .-Odpowiedział Liam
-Chcesz coś do picia ?-Spytała Sara
-Nie .A ja w ciąż nie mam twojego numeru .-Powiedział Liam
-Daj komórkę to ci wpiszę -Powiedziała Sara
-Masz -Odpowiedział i podał komórkę dziewczynie .-Masz jakieś plany na jutro ?-Mówił dalej Liam
-Nie ,a co ?-Odpowiedziała Sara
-Może pójdziemy do kręgielni ?-Zapytał
-Ale nie umiem grać .-Powiedziała
-Nie szkodzi ,nauczę cię .-Rzekł Liam
-Sara ,jest osiemnasta ,idziesz się przejść z nami ?-Krzyknęła Emila
-Okej daj mi 15 minut ! -Odpowiedziała Sara
-Kto to ?-Zapytał Liam
-Moja w spół lokatorka ,mieszkamy w piątkę ,dostałyśmy wszystkie razem stypendium .-Wyjaśniła mu Sara
-Dobra ,to ja może już pójdę .-Powiedział
-Poczekaj zajmę dziewczyny i jak tupnę wyjdziesz ,ok ?-Zaproponowała
-Okej ,sam wole by mnie nie spotkały .-Zgodził się Liam
Sara wyszła z pokoju i zajęła dziewczyny w kuchni by chłopak mógł wyjść spokojnie z apartamentu. Dziewczyna cały czas nie wiedziała skąd kojarzy chłopaka z którym tak miło spędzała czas .Wszystkie razem ruszyły do pobliskiego parku i spędziły tam miło czas aż do późnego wieczoru .
Archiwum bloga
-
▼
2013
(26)
-
▼
stycznia
(18)
- Rozdział XVII -Zakupy
- Rozdział XVI -Wywiad
- Rozdział XV -Magazyn "The Best"
- Rozdział XIV -Zakład
- Rozdział XIII - Wybaczyć mu?
- Rozdział XII -To twoja wina !
- Rozdział XI -Nic nie boli bardziej niż miłość
- Orędzie Noworoczne
- Rozdział X- Nowy domek
- Orędzie Noworoczne !
- Rozdział IX -Kac
- Nowe Postacie
- Rozdział VIII-Przeprowadzka
- Rozdział VII- Pani Carolin
- Rozdział VI-Bankiet
- Rozdział V- Nad brzegami Tamizy
- Rozdział IV -"A myślałam że ten dzień będzie nudny "
- Rozdział III -Teatralna miłość
-
▼
stycznia
(18)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

super
OdpowiedzUsuń