niedziela, 6 stycznia 2013

Rozdział V- Nad brzegami Tamizy

Rano dziewczyny spały do dwunastej tylko Sarę o dziesiątej obudził dzwonek do drzwi .W piżamie w kolorowe kropki i samych skarpetkach podeszła do wejścia .Otworzyła drzwi i zauważyła na wycieraczce róże i małą karteczkę :
           
             Kochana Saro ,
            Jesteś dla mnie słońcem w pochmurne dni ,pączkiem róży rozwijającym 

           się z dnia na dzień. Chociaż znamy się ledwo dwa dni czuje się jakbym 
          znał cię kilka lat .Mam nadzieje że zdobyłem już twoje zaufanie ,a jeśli
         tak to przyjdź tam gdzie się poznaliśmy .
                                                                                                        Twój Liam


Sara po chwili namysłów wróciła do pokoju ubrała się w chabrową bluzkę z napisem "Popular Girl ", ciemne Jeansy ,szare baleriny ,ciemne okulary i wzięła z sobą swoją ukochaną czarną torbę. Zostawiła dziewczyną kartkę że wróci niedługo i ruszyła do teatru taksówką .Minęła kilka uliczek i wysiadła ,na dziś nie było żadnych występów więc trochę się zdziwiła lecz i tak weszła do teatru .Na środku wielkiego holu stał Liam ,nic nie mówiąc zawiązał jej oczy i zaprowadził do tej samej sali co w tedy i na to samo miejsce .Nagle usłyszała swoją ulubioną piosenkę "Moments" ale tym razem na żywo. Gdy muzyka ustała Sara przypomniała sobie skąd znała chłopaka .Jej oczy się odsłoniły i widziała przed sobą na scenie czwórkę sławnych chłopaków a piątego obok siebie .
-Nie lubię długo kłamać dziewczynie .-Mówił-Ty jesteś inna niż reszta naszych fanek ,taka spokojna ,ciepła ,zasługujesz na prawdę .Inne fanki by piszczały gdyby zobaczyły mnie obok siebie w teatrze. Wiem o tobie mało :że pochodzisz z Polski ,wiesz dużo o Londynie ,lubisz One Direction i teatr .
-Dziękuje ci za wszystko ,nikt nigdy nie zrobił mi większej niespodzianki .-Powiedziała i przytuliła Liama a jedna łza spływała jej po policzku .
-Jedziemy coś zjeść ?-Zaproponował Niall
-Cicho być .-Powiedział Zayn i walnął go w ramię .
-Możemy gdzieś jechać powiedziała Sara i Liam .
-To może do Nandos ?-Powiedział Niall
-Z chęcią -Odpowiedziała Sara .
Sara wraz z chłopakami ruszyła do Nandos .Ponieważ teraz była ich piątka Harry ,Louis ,Zayn usiedli z tyłu a Sara pomiędzy Hazzą a Lou .Gdy tylko dojechali chłopaki założyli ciemne okulary i czapki .Niall pierwszy doszedł do knajpki i złożył zamówienie dla siebie .Sara i Liam usiedli po prawo a Louis i Zayn po lewo.Harry wcisnął się koło Lou i Zayn'a a Niall usiadł koło Liam'a .Gdy wszyscy złożyli zamówienie i zaczęli jeść jakieś fanki rozpoznały chłopaków .
-OMG! To One Direction !-Krzyknęła jedna fanka .
-Co się dzieje ?-Spytała Sara .
-Dobra musimy iść .-Powiedział Zayn
Po chwili chłopaki wyszli z Nandos a fanki ruszyły za nimi .Cała szóstka biegła teraz przez centrum handlowe .Nagle Sara wywaliła się i skręciła kostkę .Liam podszedł do niej wziął ją na ręce i pobiegł dalej do reszty .Chłopaki wraz z Sarą wpadli do windy .Wcisnęli parter i w końcu mogli chwilę odetchnąć .
-Sara możesz wstać ?-Spytał Liam
-Nie wiem spróbuje .-Odpowiedziała Sara a Liam ją postawił .
-I masz Nandos Niall .-Powiedział Harry
-Au ,nie mogę ustać ,chyba skręciłam kostkę.-Powiedziała Sara a Liam znów wziął ja na ręce .
-Jest już trzynasta ,co robimy ?-Zapytał Louis
-Odwieziemy Sarę i wrócimy do domu .-Odpowiedział Liam
-Przepraszamy Sara ,czasami fanką odbija .-Powiedzieli wszyscy razem .
-Nic nie szkodzi ,sama jestem fanką ale chociaż nie tak szaloną .-Odpowiedziała Sara
Nagle zadzwonił telefon, Harry wyjął z kieszeni telefon spojrzał kto dzwoni i po chwili namysłu odebrał .Na twarzy stojącego tuż niego Zayn'a malowała się złość .Chłopaki zaczeli zdychać a co chwile padały słowa "Kocham cię " ,"Misiaczku tęsknie " itp. Gdy rozmowa się skończyła jak na zawołanie winda zatrzymała się i wszyscy ruszyli do auta.
-Niall ,Louis ,Harry i Zayn z tyłu ,Sara będzie siedzieć koło mnie.-Powiedział Liam a nikt mu się nie sprzeciwiał .
Gdy dojechali na miejsce Liam wziął Sarę na ręce i wszedł z nią do hotelu a za nim ruszyła reszta. Stali teraz wszyscy w windzie a Sara wtuliła się w Liam'a ,Harry ciągle z kimś sms'ował co Zayn'a denerwowało a Louis z Niall'em stali prosto .Nagle winda otworzyła się ,Zayn zapukał w drzwi ,otworzyła Emila .
-Hej ,możemy wejść ?-Zapytali chłopcy a Sara stała z podwiniętą stopą .
-Sara ,będziesz mi się ostro tłumaczyć !-Powiedziała Emila i wpuściła całą szóstkę .
Gdy wszyscy weszli Rozalia z Martyną wyszły z kuchni a Kaja gdy usłyszała głos przyjaciółki weszła do salonu .Sara z pomocą Liam'a i Louis'a usiadła na kanapie .Na zegarze wbiła godzina czternasta piętnaście .
-Dziewczyny poznajcie :Zayn'a ,Louis'a,Harry'ego ,Niall'a i mojego "taksówkarza" Liam'a.-Powiedziała Sara .
-Cześć .-Wykrztusiły z siebie dziewczyny .
-Siema -Powiedzieli członkowie zespołu .
Każdy z chłopaków podszedł do innej dziewczyny tylko Niall usiadł na kanapie koło Sary .
-Niall ,widzisz tą dziewczynę koło okna ?Idź zagadaj do niej -Powiedziała Sara
-Ale ja nie umiem .-Odpowiedział
-Idź .-Powiedziała Sara
Po godzinie rozmów ktoś zadecydował że pójdą nad Tamizę .Pomysł był świetny ,Sara wzięła koc, Kaja zrobiła kanapki ,Emila zabrała szkicownik a Rozalia z Martyną wzięły termos herbaty .Spędzili tam  cudowne trzy godziny .Sara i Liam siedzieli na kocu i oglądali zachód słońca ,gdy ognista kula opuszczała horyzont piękny dzień zakończyli szczerym pocałunkiem .

2 komentarze:

  1. Piękny rozdział.
    Czekam z niecierpliwością na kolejny.
    Zapraszam do siebie: olivia-story5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z kolejnej czytelniczki .Kolejny będzie w środę bądź wtorek .
      P.S. Z chęcią z korzystam z zaproszenia :)

      Usuń