wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozdział XIII -Przygotowania

Martyna wstała ok. 9 .Ubrana w TO skoczyła na łóżko gdzie już leżał Louis.
-To gdzie mnie zabierasz ?-Spytała .
-Do restauracji jesteśmy umówieni w niej na 17 .-Odpowiedział i skradł jej całusa.
Po chwili wszyscy stawili się na śniadanie .Przygotowała je Rozalia .Proste kanapki z szynką .Zmywał Zayn .Dziewczyny postanowiły wybrać się na zakupy bo w czym pójdą ?Około 11 chłopaki zebrali się w salonie .
-Louis, co kupiłeś Martynie ?-Spytał Harry.
-Pierścionek ,śliczny z niebieskim diamencikiem .-Odpowiedział gryząc marchewkę .
-A ty Zayn ?-Zapytał Niall .
-Ja łańcuszek ,z serduszkiem .-Powiedział wpatrując się w lusterko .-A Liam ,co kupiłeś ?-Dopytywał Bad Boy.
-Złoty komplet ,kolczyki i wisiorek ,Nialler a ty ?-Odpowiedział .
-Telefon ,ponieważ swój zgubiła .-Odpowiedział i poszedł do kuchni .
Chłopaki korzystając z okazji włączyli Fifę i zabrali się do gry .Po 4 godzinach do domu wkroczyły dziewczyny .Gdy weszły do salonu chłopaki nawet nie ruszyli się z miejsc. Założyły się która pierwsza odciągnie swojego chłopaka od konsoli .Pierwsza startowała Kaja .Rozalia oceniała .
-Niall ,słonko pomożesz mi w naleśnikach ?-Powiedziała ale on nawet nie drgnął .Teraz do boju poszła Sara -Liam ,kochanie ,pomożesz mi pozmywać ?-Spytała a on tylko machnął ręką .Następna była Martyna.
-Louis ,choć popływać .-Powiedziała .Nie odrywając wzroku powiedział "Nie" .Teraz kolej na Emile .
-Zayn'uś ,choć wejdziemy na facebook'a .-I nic .Kaja i Martyna zdenerwowały się a Rozalia leżała ze śmiechu na podłodze .
-Koniec !Niall ,wyrzucam twoje zapasy słodyczy !-Krzyknęła zdenerwowana Kaja i ruszyła do kuchni .
-Louis !Wywalam marchewki !-Powiedziała i również ruszyła do  kuchni .Chłopaki oderwali się od gry i pobiegli do kuchni.
-Zayn !Wyrzucam żele do włosów !-Rzekła Emila i pobiegła na górę a za nią przerażony Zayn .Sara nic nie mówiąc poszła do kuchni i wróciła z łyżeczką .
-Liam !Albo odejdziesz od konsoli albo wrzucę ci ją za koszulkę !-Krzyknęła a on stanął przed nią na baczność .Roza wyłączyła grę .Wybiła 15.20 .Dziewczyny poszły na górę i zaczęły się szykować. Rozalia pomagała każdej .Zaczęła od Sary która pierwsza wyszła z pod prysznica .
(Na chwilę przeniesiemy się do Martyny )
-Kochanie ,jadę do Tony'ego ,ma dziś urodziny .Złoże mu życzenia i za pół godzinki będę .-Powiedział Louis -Dobrze skarbie ,ale nie spóźnij się .I nawet nie próbuj dotknąć butelki .-Odpowiedziała Martyna wchodząc do łazienki .
(Wracamy do Sary)
-To ja ci zrobię kłusa ,a ty maluj paznokcie na błękit .-Powiedziała Roza i zaczęła bawić się włosami Sary .Gdy skończyła kłusa zaczęła malować oczy Sarze .Potem opuściła ją i ta zaczęła się ubierać. Była za dwadzieścia szesnasta .Poszła do Kai ta siedziała na stołku przed lustrem ubrana w swoją SUKIENKĘ .Rozalia pokręciła jej włosy i kazała trzymać na prawym boku .Pomalowała szybko oczy i usta i zeszła na dół .Niall miał na sobie czarny garnitur a w ręce kilkanaście kwiatów .
-Hej kochana ,to dla ciebie .Będę cię kochał do puki ostatnia róża nie zwiędnie.-Powiedział Nialler .
-Dobrze ,ale Niall ,tu jest sztuczna róża .-Powiedziała Kaja .
-I jak ona zwiędnie ,w co nie wieże ,przestanę cię kochać .-Odpowiedział .
Nagle pojawił się Harry .
-Kaja ,jak ma na imię twój tata  ?-Spytał Harrold.
-Roman ,a co ?-Spytała podejrzliwie Kara .
-Jak go nie ma to ktoś musi pełnić jego rolę .-Powiedział Harry ze złowieszczym uśmieszkiem .-Rozalia ty jesteś mamą .Jak ma na imię twoja mama ?-Zapytał .
-Ewa ,już się boję .-Powiedziała .
-Witam młody człowieku .-Podał mu rękę .-Roman .
-Niall .
-Jak skrzywdzisz moją córkę będziesz miał ze mną do czynienia .-Powiedział z groźną miną z czego wszyscy wybuchli śmiechem .
-Bawcie się dobrze .-Odpowiedziała Rozalia .
-Widzę was przed 24 ,zrozumiano ?-Spytał Harry .
-Możecie wrócić do 3 ,do zobaczenia córeczko .-Powiedziała Rozalia .
-Pa mamo ,pa tato .-Mówiła Kaja i przytuliła oboje .
Rozalia spojrzała na zegarek .Było 10 po czwartej .Pobiegła do Sary i zobaczyła jak sobie radzi .
-Gotowa ,masz 20 minut .Chodź ,dobierzemy szpilki .-Powiedziała Roza .
-Dobrze ,wiesz jak się stresuję ?-Odpowiedziała Sara .
-Choć ,pomyśl o tym że Liam też ma stresa .-Uśmiechnęła się Rozalia .
Podeszły do szafy i wybrały szpili do TEJ cudnej sukienki .Gdy spojrzały na zegarek było 19 po .Zeszły na dół a Liam stał z niebieską różą .
-Witaj skarbie .-Powiedział .
-Cześć słonko .-Odpowiedziała Sara .
-Sara ,jak mają na imię twoi rodzice ?-Spytał Harry .
-Katarzyna i Tomasz ,a co ?-Powiedziała .
-Synu ,jestem Tomasz a to moja żona MAŁOMÓWNA Katarzyna .-Z naciskiem na małomówna .-Oddaje ci moją córkę ,jak jej chociaż jeden włos z głowy spadnie to cię dopadnę .-Powiedział Harry .
-Dobrze tato -Zaśmiał się Liam .
-Wrócić mi do 3 !Bawcie się dobrze .-Znów powiedziała Roza .
-Mówiłem małomówna !-Odpowiedział Harry .
-Dobranoc rodzice .-Zaśmiała się Sara.
Rozalia szybko pobiegła do Emilii .Ta ubrana w SUKIENKĘ prostowała ostatnie kosmyki .Roza szybko zaczęła jej malować oczy ponieważ miały tylko 15 minut .Po chwili była gotowa .Miały jeszcze pięć minut więc Rozalia zabrała się za poprawianie Emilii .Równo za piętnaście znalazły się na dole a Zayn dał jej trzy biało różowe róże .
-Jak nazywają się twoi rodzice ?-Spytała po polsku by uprzedzić Hazze Rozalia .
-Iwona i Mirek .-Odpowiedziała.
-Witam cię młody człowieku ,jestem Iwona ,a to mój mąż małomówny Mirek .Oddaje ci naszą córkę, wracacie przed 3 ,i ma wrócić taka jaka przyszła .Liczyłam jej włosy więc jak jej jeden zginie masz przechlapane .-Powiedziała Rozalia .
-Udanej zabawy -Wcisnął Harry .
-Pa mamo -Powiedziała Emila przytulając Rozę .-Pa tato -Tym razem przytuliła Hazzę .
Szybko pobiegła do Martyny która kręciła włosy .Miała pomalowane oczy i usta wystarczyło by pomalowała rzęsy. Pozwoliła Rozalii pójść się ubrać .Martyna wyglądała z nich najładniej .Ubrana była w TO  (ten pierścionek dostanie od Louisa).Po chwili odczytała SMS. Od: "Lou <3"
                                                "Martyna ,będę za 5 minut ,obiecuję .W naszym
                                                 pokoju w moich wczorajszych spodniach jest 
                                                               pierścionek ,załóż go . xoxo "
Nie odpisała tylko założyła pierścionek i zeszła na schody .W tym czasie Rozalia ubrała się w TO i napisała Nicol że będzie pod kinem za pół godziny .Z tego co wie to Harry też jedzie .Szybko zeszła na dół by poprosić Harry'ego by ją zawiózł .Nagle na schodach zauważyła Martynę .
-Czemu tu siedzisz ?Już 17 .-Powiedziała .
-No bo ...

____________________________
Oto kolejny rozdział. Napędził mi
sporo stracha bo w złym folderze go
zapisałam. Podawajcie mi tu swoje
nicki na twittera a będę was
informować co i jak. Następny
rozdział pojawi się NAPEWNO w
czwartek .

1 komentarz: