Ten Rozdział dedykuje wszystkim kochanym Anonimkom !
-No bo Louis napisał mi SMS że się spóźni .-Powiedziała Martyna ze smutkiem w głosie .
-Oj mała nie martw się .Jesteś olśniewająca .Gdyby co to dzwoń ja już muszę iść .-Odpowiedziała Rozalia i poklepała ją po plecach .Nagle z kuchni wyskoczył Harry .
-Wow ,Martyna ,jesteś wow .-Zaniemówił Harry .
-Ej podobno jedziesz do kina ,podwieziesz mnie ?-Spytała go Roza ze słodkimi oczkami .
-Dobra -Odpowiedział i wyszli z domu .
*perspektywa Martyn*
Siedziałam na tych cholernych schodach do osiemnastej .Louis po jakimś czasie wyłączył telefon .Nie widziałam sensu siedzieć w tej sukience .Mój makijaż pod wpływem łez rozmył się .Zdjęłam sukienkę i zmyłam resztki makijażu .Przebrałam się w TO i zeszłam na dół .Około godziny 20 do domu wszedł Louis .Był pijany .
-Czecześć ,skarbie -Powiedział ledwo co stojąc na nogach .
-Gdzieś ty był !-Krzyknęłam zdenerwowana .
-U kooleggi -Mówił .
-Mam cię dość !Śpisz na kanapie !-Wykrzyczałam .Idąc po schodach przypomniałam sobie o pierścionku .
-A i to sobie weź !-Wrzasnęłam i rzuciłam w niego srebrnym pierścionkiem .Pobiegłam do swojego pokoju i padłam na łóżko .Postanowiłam wziąć prysznic ...
************************************************
Do domu weszła Kaja .Zdjęła buty i razem z Niall'em ruszyła do kuchni .Była 1 w nocy .Wypili bo szklance wody i zauważyli na kanapie Louis'a .Niall podszedł do niego i od razu poczuł silną woń alkoholu .Udało się od niego wycisnąć że Martyna jest na górze .Niall poszedł z Kają do Martyny .Kaja pierwsza weszła do łazienki i szybko wrzasnęła na Niall'a.Martyna leżała nieprzytomna na kafelkach koło prysznica .Szybko Niall zniósł ją do auta i Kaja ruszyła z nią do szpitala .Niall został z Louis'em .W szpitalu zabrano ją do jakieś sali na badania .Po pół godziny przewieźli ją do innej sali .Około 3 wyszła z gabinetu .
-Wiesz co do tych małych Tomlinsonków ...To miałaś rację -Powiedziała wychodząc z Kają ze szpitala.
-Ale jak to ? -Spytała zdezorientowana .
-Jestem w trzecim tygodniu ciąży .-Odpowiedziała z głową w dół .
- Żartujesz .-Mówiła Kaja otwierając samochód .
-Nie ,proszę cię ,nie mów nikomu ,a zwłaszcza Louis'owi .-Powiedziała Martyna .
-Dobra ,ale opowiedz co i jak .-Rzekła .
-Okej .To było tak :W tedy kiedy pojechaliśmy do Francji ,ja i Lou wieczorem gdy reszta poszła do Klubu zajęliśmy się sobą .A dziś zemdlałam ponieważ zbytnio się denerwowałam .Za miesiąc mam wizytę kontrolną ,a do tego dieta ,zero ćwiczeń i zero krzyku oraz strachu .-Opowiedziała brunetka zapinając pas.
-Wow ,lepiej zacznijcie myśleć o weselu ... Na kiedy masz termin ?-Pytała dalej rudo włosa.
-Po pierwsze ,Louis nie ma prawa się dowiedzieć ,a po drugie ,na 12 czerwca .-Odpowiedziała .
Po dwudziestu minutach były na podjeździe .W domu byli już wszyscy i czekali na nie w kuchni .Dochodziła godzina czwarta. Wszyscy zaczęli wypytywać się co się stało .Odpowiedzi były krótkie. Odwodnienie. Martyna obudziła się o 11 .Zeszła na dół ubrana w TO .Wszyscy już wstali .
-Martyna możemy pogadać ?-Zapytał Lou .
-Możemy później ?-Odpowiedziała oschle wyjmując z lodówki mleko .
-Dobra .-Powiedział Louis .
Chłopaki o 13 pojechali na próbę a dziewczyny spotkały się w pokoju Emilii .Rozalia ,Kaja i Martyna siedziały na łóżku ,Sara na fotelu a Emila leżała na podłodze .Rozmawiały o szkole aż zeszły na temat wczorajszych randek .
-Emila ,jak tam wczorajsza randka ?-Spytała Rozalia .
-Najpierw pojechaliśmy nad Tamizę ,wsiedliśmy do Jachtu i tam czekał na nas stolik .Nakryty białym obrusem a na nim butelka wina ,dwa kieliszki ,talerze i na kolację owoce morza ,krewetki w sosie własnym .Potem poszliśmy pod pokład i obejrzeliśmy jakiś romantyk .A ty Kaja ?-Odpowiedziała Emi .
-My pojechaliśmy pod London Eye i tam mieliśmy stolik .Tylko my .Chyba ze sto obrotów .Na stoliku wino ,kurczak na słodko z ryżem i na deser lody brzoskwiniowe .Potem gdy wyszliśmy zaczął się pokaz fajerwerków i połykacze ognia ,żonglerzy kulami ognistymi itp. A ty Sara ?-Opowiedziała Kaja .
-My najpierw pojechaliśmy nad jakąś altankę ,nad Tamizą .Tam piękny stół ,wino ,w koło świece i sushi .Kocham sushi .Potem na deser ciasto czekoladowe .Następnie popłynęliśmy łódką na drugi brzeg gdzie był pokaz tańca ,flamenco ,tango ,walc itp .Na koniec puściliśmy mini łódeczkę z wyrytymi naszymi imionami na wodę .-Mówiła Sara bawiąc się kosmykiem włosów .
Nagle do domu weszli chłopcy .Dochodziła 15 .Emila i Sara zamówiły 6 ogromnych pizz .Jedna na parę plus jedna dla Niall'a. Wieczorem wszyscy zabrali się w salonie by zagrać w butelkę .Mieli trzy wielkie paczki chipsów i miskę popcornu .Pierwszy kręcił Zayn .Wypadło na Rozalię .
-Prawda czy wyzwanie ?-Spytał z szatańskim uśmieszkiem .
-Wyzwanie .-Odpowiedziała biorąc garść popcornu .
-Oszczędzę cię ,karaoke. -Powiedział dumny z siebie Zayn.
-Ale ja nie umiem śpiewać !I nawet nie mamy karaoke !-Protestowała Roza .
-Poczekaj ,ja mam na tablecie aplikacje która każdą piosenkę przemieni na Karaoke .Akurat wgrałam Make It Shine Victorii Justice .Znasz ?-Powiedziała Emila i znikła gdzieś na scodach .
-No znam ,znam .-Po chwili Emi podłączyła tablet do telewizora i Roza zaczeła .( Make it shine ) Wszystkich olśniła. Gdy skończyła wszyscy mieli otwarte buzie .Usiadła na swoim miejscu i zakręciła ...
-Louis ,prawda czy wyzwanie ?-Spytała gdy w końcu zamknęli japy .
-Wyzwanie !-Krzyknął wypinając pierś .
-Wskocz do basenu .-Powiedziała z złowieszczym uśmieszkiem .Po piętnastu minutach znów był na swoim miejscu ale cały mokry .Wypadło na Martynę .
-Prawda czy wyzwanie ?-Spytał .
-Wyzwanie .-Powiedziała biorąc cipsha .
- Pocałuj mnie .-Odpowiedział robiąc dzióbek .
-Przykro mi ale świń nie całuje .-Rzekła a w koło słychać było 'uuuuuu" .
-No to ,oblej się szklanką wody.-Powiedział ze smutkiem w głosie .Po chwili Mar kręciła butelką. Wypadło na Hazzę .
-Pr..-Mówiła ale przerwał jej Harry.
-Wyzwanie !-Krzyknął .
-Nałóż sobie do gatek worek lodu .-Po chwili znikł w okolicach lodówki. Wrócił ciągle trzęsąc pupą .Wszyscy się śmiali .Wypadło na Sarę .
-Wyzwanie czy prawdda -Powiedział siadając .
-Prawda. -Odpowiedziała karmiąc Liam'a popcornem .
-Ile miałaś lat podczas pierwszego pocałunku .Powiedź .-Mówił waląc Niall'a poduszką .To było tak ,miałam 14 lat i pojechałam na obóz ,taneczny do Zakopanego .Było fajnie .Byłam w grupie 7 ,"Biedronożuczki ". I był tam taki Daniel ,i gdy poszliśmy na Gubałówkę usiadłam na poręczy i słuchałam jak Harnaś gra na skrzypcach .W pewnym momencie postanowiłam wejść na punkt widokowy i w pewnym momencie zamknełam oczy i w tym momencie Daniel mnie pocałował .-Powiedziała .Zakręciła ,wypadło na Zayn'a .
-Prawda czy wyzwanie ?-Spytała .
-Prawda -Odpowiedział zabawnie ruszając brwiami .
-Ile razy w życiu spojrzałeś do lusterka ?-Spytała .Wszyscy wybuchli śmiechem łącznie z Zayn'em .
-Około 1 000 000 .-Powiedział .I znów w całym salonie było słychać śmiechy .Wykręcił Kaję .
-Prawda czy wyzwanie ?-Zapytał i pocałował Emi w policzek .
-Wyzwanie. -Odpowiedziała dumna z siebie .
-Zamień się koszulką z osobą po twojej lewej .-Obróciła się i ujrzała Niall'a razem ruszyli do łazienki. Po chwili wróciła w za dużej koszulce polo a Niall w obcisłej bluzce na ramiączka .Wykręciła Emile.
-Prawda czy wzywanie ?-Spytała .
-Prawda .-Odpowiedziała Poprawiając kitkę .
-Ilu miałaś chłopaków ?-Zapytała .
-Emil ,Romek ,Tomek ,Seba ,Irek ,Patryk -Gdy wymieniała imiona na twarzy Zayn'a rodził się niepokój i złość - Franek ... Wszystkich 14 .-Powiedziała i zakręciła wylądowało na Rozie .
-O nie nie nie ,teraz biorę prawdę .-Wyprzedziła Emilę .
-Twoja najgorsza randka ?-Spytała Emi .
-to było z Dawidem ,jedliśmy lody czekoladowe .W pewnym momencie zwrócił na mnie czy raczej moją czerwoną bluzkę całe lody .-Powiedziała a wszyscy zaczęli się śmiać tak samo jak przy pytaniu Zayn'a .Zakręciła .Wypadło na Hazzę .
-Pra... -Znów przerwał Harry .
-Prawda !-Krzyknął .
-Czy ty nauczysz się nie przerywać ludzią !? Dobra ,powiedz mi ile miałeś lat przy pierwszej dziewczynie .-Powiedziała .
-Na pierwsze ,nie sądzę a na drugie 7 .-Odpowiedział i wszyscy wybuchli śmiechem. Wypadło na Emilę.
-Boję się ale ...
-Oj mała nie martw się .Jesteś olśniewająca .Gdyby co to dzwoń ja już muszę iść .-Odpowiedziała Rozalia i poklepała ją po plecach .Nagle z kuchni wyskoczył Harry .
-Wow ,Martyna ,jesteś wow .-Zaniemówił Harry .
-Ej podobno jedziesz do kina ,podwieziesz mnie ?-Spytała go Roza ze słodkimi oczkami .
-Dobra -Odpowiedział i wyszli z domu .
*perspektywa Martyn*
Siedziałam na tych cholernych schodach do osiemnastej .Louis po jakimś czasie wyłączył telefon .Nie widziałam sensu siedzieć w tej sukience .Mój makijaż pod wpływem łez rozmył się .Zdjęłam sukienkę i zmyłam resztki makijażu .Przebrałam się w TO i zeszłam na dół .Około godziny 20 do domu wszedł Louis .Był pijany .
-Czecześć ,skarbie -Powiedział ledwo co stojąc na nogach .
-Gdzieś ty był !-Krzyknęłam zdenerwowana .
-U kooleggi -Mówił .
-Mam cię dość !Śpisz na kanapie !-Wykrzyczałam .Idąc po schodach przypomniałam sobie o pierścionku .
-A i to sobie weź !-Wrzasnęłam i rzuciłam w niego srebrnym pierścionkiem .Pobiegłam do swojego pokoju i padłam na łóżko .Postanowiłam wziąć prysznic ...
************************************************
Do domu weszła Kaja .Zdjęła buty i razem z Niall'em ruszyła do kuchni .Była 1 w nocy .Wypili bo szklance wody i zauważyli na kanapie Louis'a .Niall podszedł do niego i od razu poczuł silną woń alkoholu .Udało się od niego wycisnąć że Martyna jest na górze .Niall poszedł z Kają do Martyny .Kaja pierwsza weszła do łazienki i szybko wrzasnęła na Niall'a.Martyna leżała nieprzytomna na kafelkach koło prysznica .Szybko Niall zniósł ją do auta i Kaja ruszyła z nią do szpitala .Niall został z Louis'em .W szpitalu zabrano ją do jakieś sali na badania .Po pół godziny przewieźli ją do innej sali .Około 3 wyszła z gabinetu .
-Wiesz co do tych małych Tomlinsonków ...To miałaś rację -Powiedziała wychodząc z Kają ze szpitala.
-Ale jak to ? -Spytała zdezorientowana .
-Jestem w trzecim tygodniu ciąży .-Odpowiedziała z głową w dół .
- Żartujesz .-Mówiła Kaja otwierając samochód .
-Nie ,proszę cię ,nie mów nikomu ,a zwłaszcza Louis'owi .-Powiedziała Martyna .
-Dobra ,ale opowiedz co i jak .-Rzekła .
-Okej .To było tak :W tedy kiedy pojechaliśmy do Francji ,ja i Lou wieczorem gdy reszta poszła do Klubu zajęliśmy się sobą .A dziś zemdlałam ponieważ zbytnio się denerwowałam .Za miesiąc mam wizytę kontrolną ,a do tego dieta ,zero ćwiczeń i zero krzyku oraz strachu .-Opowiedziała brunetka zapinając pas.
-Wow ,lepiej zacznijcie myśleć o weselu ... Na kiedy masz termin ?-Pytała dalej rudo włosa.
-Po pierwsze ,Louis nie ma prawa się dowiedzieć ,a po drugie ,na 12 czerwca .-Odpowiedziała .
Po dwudziestu minutach były na podjeździe .W domu byli już wszyscy i czekali na nie w kuchni .Dochodziła godzina czwarta. Wszyscy zaczęli wypytywać się co się stało .Odpowiedzi były krótkie. Odwodnienie. Martyna obudziła się o 11 .Zeszła na dół ubrana w TO .Wszyscy już wstali .
-Martyna możemy pogadać ?-Zapytał Lou .
-Możemy później ?-Odpowiedziała oschle wyjmując z lodówki mleko .
-Dobra .-Powiedział Louis .
Chłopaki o 13 pojechali na próbę a dziewczyny spotkały się w pokoju Emilii .Rozalia ,Kaja i Martyna siedziały na łóżku ,Sara na fotelu a Emila leżała na podłodze .Rozmawiały o szkole aż zeszły na temat wczorajszych randek .
-Emila ,jak tam wczorajsza randka ?-Spytała Rozalia .
-Najpierw pojechaliśmy nad Tamizę ,wsiedliśmy do Jachtu i tam czekał na nas stolik .Nakryty białym obrusem a na nim butelka wina ,dwa kieliszki ,talerze i na kolację owoce morza ,krewetki w sosie własnym .Potem poszliśmy pod pokład i obejrzeliśmy jakiś romantyk .A ty Kaja ?-Odpowiedziała Emi .
-My pojechaliśmy pod London Eye i tam mieliśmy stolik .Tylko my .Chyba ze sto obrotów .Na stoliku wino ,kurczak na słodko z ryżem i na deser lody brzoskwiniowe .Potem gdy wyszliśmy zaczął się pokaz fajerwerków i połykacze ognia ,żonglerzy kulami ognistymi itp. A ty Sara ?-Opowiedziała Kaja .
-My najpierw pojechaliśmy nad jakąś altankę ,nad Tamizą .Tam piękny stół ,wino ,w koło świece i sushi .Kocham sushi .Potem na deser ciasto czekoladowe .Następnie popłynęliśmy łódką na drugi brzeg gdzie był pokaz tańca ,flamenco ,tango ,walc itp .Na koniec puściliśmy mini łódeczkę z wyrytymi naszymi imionami na wodę .-Mówiła Sara bawiąc się kosmykiem włosów .
Nagle do domu weszli chłopcy .Dochodziła 15 .Emila i Sara zamówiły 6 ogromnych pizz .Jedna na parę plus jedna dla Niall'a. Wieczorem wszyscy zabrali się w salonie by zagrać w butelkę .Mieli trzy wielkie paczki chipsów i miskę popcornu .Pierwszy kręcił Zayn .Wypadło na Rozalię .
-Prawda czy wyzwanie ?-Spytał z szatańskim uśmieszkiem .
-Wyzwanie .-Odpowiedziała biorąc garść popcornu .
-Oszczędzę cię ,karaoke. -Powiedział dumny z siebie Zayn.
-Ale ja nie umiem śpiewać !I nawet nie mamy karaoke !-Protestowała Roza .
-Poczekaj ,ja mam na tablecie aplikacje która każdą piosenkę przemieni na Karaoke .Akurat wgrałam Make It Shine Victorii Justice .Znasz ?-Powiedziała Emila i znikła gdzieś na scodach .
-No znam ,znam .-Po chwili Emi podłączyła tablet do telewizora i Roza zaczeła .( Make it shine ) Wszystkich olśniła. Gdy skończyła wszyscy mieli otwarte buzie .Usiadła na swoim miejscu i zakręciła ...
-Louis ,prawda czy wyzwanie ?-Spytała gdy w końcu zamknęli japy .
-Wyzwanie !-Krzyknął wypinając pierś .
-Wskocz do basenu .-Powiedziała z złowieszczym uśmieszkiem .Po piętnastu minutach znów był na swoim miejscu ale cały mokry .Wypadło na Martynę .
-Prawda czy wyzwanie ?-Spytał .
-Wyzwanie .-Powiedziała biorąc cipsha .
- Pocałuj mnie .-Odpowiedział robiąc dzióbek .
-Przykro mi ale świń nie całuje .-Rzekła a w koło słychać było 'uuuuuu" .
-No to ,oblej się szklanką wody.-Powiedział ze smutkiem w głosie .Po chwili Mar kręciła butelką. Wypadło na Hazzę .
-Pr..-Mówiła ale przerwał jej Harry.
-Wyzwanie !-Krzyknął .
-Nałóż sobie do gatek worek lodu .-Po chwili znikł w okolicach lodówki. Wrócił ciągle trzęsąc pupą .Wszyscy się śmiali .Wypadło na Sarę .
-Wyzwanie czy prawdda -Powiedział siadając .
-Prawda. -Odpowiedziała karmiąc Liam'a popcornem .
-Ile miałaś lat podczas pierwszego pocałunku .Powiedź .-Mówił waląc Niall'a poduszką .To było tak ,miałam 14 lat i pojechałam na obóz ,taneczny do Zakopanego .Było fajnie .Byłam w grupie 7 ,"Biedronożuczki ". I był tam taki Daniel ,i gdy poszliśmy na Gubałówkę usiadłam na poręczy i słuchałam jak Harnaś gra na skrzypcach .W pewnym momencie postanowiłam wejść na punkt widokowy i w pewnym momencie zamknełam oczy i w tym momencie Daniel mnie pocałował .-Powiedziała .Zakręciła ,wypadło na Zayn'a .
-Prawda czy wyzwanie ?-Spytała .
-Prawda -Odpowiedział zabawnie ruszając brwiami .
-Ile razy w życiu spojrzałeś do lusterka ?-Spytała .Wszyscy wybuchli śmiechem łącznie z Zayn'em .
-Około 1 000 000 .-Powiedział .I znów w całym salonie było słychać śmiechy .Wykręcił Kaję .
-Prawda czy wyzwanie ?-Zapytał i pocałował Emi w policzek .
-Wyzwanie. -Odpowiedziała dumna z siebie .
-Zamień się koszulką z osobą po twojej lewej .-Obróciła się i ujrzała Niall'a razem ruszyli do łazienki. Po chwili wróciła w za dużej koszulce polo a Niall w obcisłej bluzce na ramiączka .Wykręciła Emile.
-Prawda czy wzywanie ?-Spytała .
-Prawda .-Odpowiedziała Poprawiając kitkę .
-Ilu miałaś chłopaków ?-Zapytała .
-Emil ,Romek ,Tomek ,Seba ,Irek ,Patryk -Gdy wymieniała imiona na twarzy Zayn'a rodził się niepokój i złość - Franek ... Wszystkich 14 .-Powiedziała i zakręciła wylądowało na Rozie .
-O nie nie nie ,teraz biorę prawdę .-Wyprzedziła Emilę .
-Twoja najgorsza randka ?-Spytała Emi .
-to było z Dawidem ,jedliśmy lody czekoladowe .W pewnym momencie zwrócił na mnie czy raczej moją czerwoną bluzkę całe lody .-Powiedziała a wszyscy zaczęli się śmiać tak samo jak przy pytaniu Zayn'a .Zakręciła .Wypadło na Hazzę .
-Pra... -Znów przerwał Harry .
-Prawda !-Krzyknął .
-Czy ty nauczysz się nie przerywać ludzią !? Dobra ,powiedz mi ile miałeś lat przy pierwszej dziewczynie .-Powiedziała .
-Na pierwsze ,nie sądzę a na drugie 7 .-Odpowiedział i wszyscy wybuchli śmiechem. Wypadło na Emilę.
-Boję się ale ...
___________________________________
Mam nadzieję że się podoba. Przepraszam
bo wiem że ten rozdział miał być wczoraj ale
wizyta u ortopedy, wyjazd do miasta i wypadło
mi z głowy. Więc trzy komentarze i nowy
rozdział.

Świetny tak jak zawsze koffanie ;3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ♥
Naucz się ortografii -,-
UsuńBosko piszesz , czekam na next'a . ;*
OdpowiedzUsuńO matko boski.. świetnie piszesz.. ;*
OdpowiedzUsuń