DLA MOICH WARIATEK Z VI KLASY.
wyzwanie .-Powiedziała ze strachem .Znów wszyscy wybuchli atakiem śmiechu. Po chwili Kaja szepła mu coś na ucho po czym lekko zachichotał .-Podobno rysujesz ...-Mówił .
-Kaja ,uduszę .-Powiedziała i pokazała gest Kozakiewicza .
-Pokaż nam swój szkicownik .-Dokończył .Z niechęcią pobiegła na górę i wróciła z blokiem .Niall wzioł butelkę a dziewczyna rzuciła szkicownik na środek okręgu .Harry otworzył .Pierwszy rysunek przedstawiał widok z okna podczas lotu ,następny ,dziewczyny na kanapie w pierwszym mieszkaniu, kolejny ,ich kolejny dom ,dalej była uśmiechnięta pani Caroline i Nicol ,następny ,chłopaki ,potem, kilka rysunków Zayn'a i ich pocałunek .Gdy skończyli oglądać zakręciła wypadło na Niall'a .
-To teraz się zabawimy .-Mówiła jak szaleniec co wszystkich rozśmieszyło .-Prawda czy wyzwanie Niallerku ?-Spytała znów jak obłąkana .
-yyyy ,boję się ale wyzwanie .-Powiedział zdezorientowany .
-Masz nic nie jeść do końca gry .-Niall aż wystrzegał oczy ale się podjął .Gdy zakręcił wyszło na Martynę .
-Prawda .-Wyprzedziła Niall'a .Nie była wesoła .
-Nic się nie stało ?-Spytała Kaja.
-Nie ,dawaj pytanie Niall .-Powiedziała a na końcu dodała stuczny uśmieszek .
-Okej , jak nazywał się twój pierwszy chłopak ?-Spytał śmiesznie ruszając brwiami.
-Yyyyyyyy ,Mikołaj .-Odpowiedziała .-Wybaczcie ale pójdę się już położyć .-Powiedziała i wyszła czy raczej wybiegła .Ustalili że za miast niej zakręci Rozalia .Wypadło na Niall'a .
-Teraz to mi zabronicie mi pić !Wybieram prawdę .-Powiedział na co wszyscy wybuchli śmiechem .
-Okej ,powiedz mi jaką rzecz zrobiłeś z miłości .Najbardziej szaloną .-Mówiła biorąc garść chipsów .
-Poszedłem do X-Factora .Ale dziewczyna od razu po tym jak pojechałem rzuciła mnie .-Odpowiedział i pocałował Kaję w usta .Wykręcił na Louis'a .
-No i co wybierasz drogi Luisku ?-Spytał uwodzicielskim tonem .Wszyscy śmiali się w niebo głosy .
-Boje się ciebie ,prawda .-Odpowiedział chowając się za Kają .Cała sytuacja była komiczna .Napalony Niall i Louis z odwagą dziesięciolatki .
-Co wolisz ,paski czy Martynę ?-Spytał .
-Martynę ,ale nie wiem co ją ugryzło .-Powiedział .Kaja opuściła głowę .Zakręcił .Wypadło na Kaję .
-Prawda czy wyzwanie ?-Spytał .
-Prawda .-Odpowiedziała kładąc głowę na ramionach Niall'a .
-Nie za wygodnie ci ?-Zapytał Lou .
-Nie .-Odpowiedziała i wszyscy zaczęli się śmiać .
-Dobra ,co ugryzło Martynę. -Spoważniał .
-Jak będzie gotowa to ci powie .-Odpowiedziała .-Nialluś ,to ja pójdę się już położyć .-Powiedziała i złożyła lekki całus na jego ustach .Teraz kręcił Niall .Wypadło na Liam'a .
-Wyzwanie .-Powiedział .
-Nie obrazicie się jak z Sarą dostaniecie jedno i skończymy zabawę ?-Spytał Nialler .
-Ok .-Odpowiedziała Sara .
-Weź Sarę na ręce i przebiegnijcie się 3 razy wkoło domu .-Powiedział .
-To taka próba przed ślubem .-Dodał Harry .
Po piętnastu minutach wszyscy byli na górze tylko Louis poszedł się napić .
*Perspektywa Kai *
Poszłam do Martyny by zobaczyć czy śpi .Pod jej sypialnią słyszałam dziwne odgłosy .Weszłam i zauważyłam że wymiotuje nad muszlą klozetową .Szybko podeszłam do niej i spytałam czy wszystko w porządku .Po chwili już było jej lepiej .Kazałam jej przemyć twarz wodą .Sama przyniosłam jej z mojego pokoju szklankę wody .(Taki tam nabytek Niall'a ,przyniósł 2l wody by w nocy nie chodzić .) Po pięciu minutach Stałyśmy w jej pokoju przy drzwiach do łazienki .
-Musisz w końcu mu powiedzieć .-Zaczęłam.
-Nie ,Kaja ,Louis nie ma prawa się dowiedzieć .-Powiedziała odganiając z twarzy niesforny kosmyk .
-To kiedy mu powiesz ?Za dziewięć miesięcy ?-Spytałam lekko podirytowana .
-O czym masz mi powiedzieć ?-Nagle do pokoju wszedł Louis.
*Perspektywa Martyny *
-To ja wam nie będę przeszkadzać .-Powiedziała Kaja i ulotniła się z pokoju .
Nic nie mówiąc postanowiłam że jednak wyznam mu prawdę .Podeszłam do komody i wyjęłam z niej zdjęcie USG. Podałam mu a sama usiadłam na skraju łóżka .Ukryłam twarz w dłoniach .Czekałam jak na wyrok .
*Perspektywa Louis'a*
-Jestem w drugim tygodniu ciąży .-Powiedziała Martyna .
Nie mogłem uwierzyć będę ojcem!? Miałem nadzieję że to jakiś żart .Po jakimś czasie jednak doszło do mnie .Zamiast myśleć o tym jak o największej tragedii zacząłem sobie sam gratulować .Stary będziesz ojcem !W końcu do czegoś się nadajesz .
*************************************
Kaja powiedziała Niall'owi który nie mógł uwierzyć .Louis zwołał wszystkich do pokoju jego i Martyny .
-Kochani ,bez owijania w bawełnę .Będę Ojcem .-Powiedział Louis .Chłopaki zaczęli mu gratulować a dziewczyny Martynie .Wszyscy o 24 poszli spać .Rano panowało istne zamieszanie w kuchni .Louis i Martyna znów żyli w zgodzie .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Miesiąc Później
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*Perspektywa Sary*
Wstałam rano ,jest dziś 28 listopada .Mam godzinę do wyjścia do szkoły .Szybko się UBRAŁAM i ruszyłam na dół .W te chwili chłopaki są w trasie do 1 grudnia .Nic się nie zmieniło oprócz Rozalii ... Ostatnio znalazła sobie nowego chłopaka i zmieniła styl .Ubiera się na Gota .A co do Martyny to ma już małą wypukłość .Dziś mamy mieć obiad z panią Caroline .Jak ja kocham czwartki ,tylko 5 lekcji. od 9 do 14 .W kuchni wszystkie były gotowę i za chwilę ruszyłyśmy w drogę .Emila jak zawsze wyglądała ŚWIETNIE .Rozalia ,STRASZNIE ,Kaja na LUZIE a Martyna UROCZO .
***************************************
Lekcje minęły im całkiem szybko .Gdy wróciły od razu wzięły się za obiad a Rozalia znikła z Derek'iem. O 15 pani Caroline weszła do domu .Na obiad było Spaghetti .Po obiedzie Kaja i Sara poszły pozmywać a Emila na dwór .
-O czym chcesz pogadać Martyna ?-Spytała pani Caroline .
-Proszę pani ,bo jest taka mała sprawa .Jak pani wie ja i Louis jesteśmy parą. I po prostu ... jestem w ciąży -Odpowiedziała Martyna opuszczając głowę .
-Czy twoi rodzice wiedzą ?-Zapytała kobieta ,z jej twarzy znikł uśmiech .
-Postanowiłam razem z Louis'em zadzwonić do nich przez Skype .-Powiedziała .
-Dobrze ,a na kiedy masz termin ?-Znów zapytała .
-Początek czerwca .-Mówiła nadal z wzrokiem utkwionym w podłodze .
-Na szczęście po roku szkolnym. A myślicie już o ślubie ?
-Tak ,ale to wstępne pomysły.
-Wiesz co ,cieszę się że dobrze to znosisz .Gdyby coś się działo dzwoń .Ja już muszę iść .-Dopiero teraz podniosła twarz .
Emila zaproponowała wspólnym grę w karty .
___________________________________
Oto kolejny rozdział, szybciej niż myślałam ;)
Znów 3 komentarze. Proszę oto byście
się dodali do obserwujących ;)
Świetny rozdział :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny rozdział :)
OdpowiedzUsuńCzekam na next!!
OdpowiedzUsuńSuper :D Czekam na wiecej :*
OdpowiedzUsuńPs. Czy moglabys usunac kod przy wpisywaniu komentarza? To niekiedy denerwuje -,-
Daleej ♥
OdpowiedzUsuńświetny blog! moze dodamy do obserwujących? :)
OdpowiedzUsuń