Na następny dzień Kaja miała o 9 kontrolną wizytę u lekarza .Harry polecał jeszcze by poszła do ginekologa za co Niall wrzucił go do basenu .Po ich powrocie Sheila rzuciła się na szyję Niallerowi .Nie wiadomo czemu płakała .Kaja zdjęła buty i udała się do kuchni .
-Niall ,to straszne .-Mówiła zapłakana .
-Co się stało -Pytał zdziwiony .
-Moi ,moi rodzice się wyprowadzają !-Szlochała .
-I co z tego ?-Spytał lekko podirytowany .
-Do Sydney !Dziś o 12 wylatuje do Australii !I tam będę studiować !-Wykrzyczała poprzez łzy .
-Sheli (czyt.Szeli) nie będzie tak źle .Choć pomogę ci się spakować .-Powiedział Niall .
W kuchni Kaja zaczęła wyczyniać taniec szczęścia .Gdy wybiła 11 Horan wraz z Sheilą udał się na lotnisko. W tym czasie Rozalia z Emilom poszły się opalać ,Kaja czytać ,Harry i Zayn pływać a reszta grać w karty .Około 14 do domu wkroczył Horan .
-Gdzie tyle byłeś ?-Spytał go Liam tasując karty .
-Na zakupach ,kupiłem :mielone ,marchewkę ...
-Marchewkę ! -Krzyknął Louis wbiegając do domu .-Daj ,daj ,daj !-Błagał .
-Nie dam ! To na obiad !-Odpowiedział .
-Foch Forever !-Powiedział i wrócił na dwór .
-Dobra ,kupiłem :mielone ,marchewkę ,ziemniaki ,groszek itp. Na obiad .
-Okej ,a kto go gotuje ?-Spytała Kaja odrywając się od książki .
-No ty i Martyna ...-Odpowiedział .
-Wiedziałam ,choć Martyna ,zabierzemy się za ten obiad .-Powiedziała i odłożyła książkę na stolik .
-Dobra ,ale ty Niall zmywasz .-Odpowiedziała i wzięła z rąk blondyna torbę z zakupami .
Weszły do kuchni .Kaja zabrała się za mięso a Martyna za obieranie marchwi .
-To co ,ty i Niall to coś poważnego ?-Przerwała ciszę Martyna .
-Może...-Odpowiedziała robiąc pierwsze kulki .
-No po wczorajszym ...-Powiedziała krojąc marchewkę .
-Bo ty taka święta ...-Rzekła Kaja wyjmując patelnie .
-Tylko żeby mi małe Horanki po domu nie biegały ...-Powiedziała Martyna .
-A mi małe Tomlinsonki .-Odpowiedziała Kaja i wytknęła Martynie język .
Dziewczyny dokończyły obiad i równo o 16 pojawił się na stole .Wszyscy zjedli ze smakiem i jak było powiedziane Niall zmywał .W tym czasie Sara i Kaja włączyły tv ,Rozalia i Harry poszli zagrać w karty, Louis i Martyna miętosili ,Liam znikł gdzieś na dworze a Zayn i Emila całowali w altance .Gdy Niall skończył zmywać Martyna poprawiała włosy w lustrze w przed pokoju a Louis koło niej czyścił buty .
-Louis ,a my jeszcze pierwszej randki nie mieliśmy .-Powiedziała Martyna zakładając turkusową opaskę .
-A no fakt .-Przyznał jej rację Louis .
-Liam i my też .-Mówiła Sara .
-A w tedy w teatrze .-Odpowiedział Daddy .
-Tak ,z Zayn'em ,Louis'em ,Harry'm i Niall'em .-Powiedziała .
-Emila a my? Też nie mieliśmy pierwszej randki .-Rzekł Zayn .
-Czyli nikt nie miał pierwszej randki ?-Spytała Kaja .
-Na to wygląda .-Odpowiedziała Emila .
-Chodźcie do salonu .-Zarządził Louis .
Wszyscy jak na rozkaz znaleźli się na kanapie a na przeciw nich stał Tomlinson z poważną miną .
-Jutro "dzień randek" .Od 16 do 17 wychodzimy gdzie kol wiek ,musi być kolacja ,podarunek i powrót góra 3 .Zapraszamy damy w oryginalny sposób .Musicie mieć sukienki dziewczyny a chłopaki garnitury .Niall i czarne buty wizytowe ,nie adidasy .Zrozumiano ?-Powiedział Mrs.Marchewka .
Wszyscy skinęli głowami .Kaja ruszyła do pokoju by sprawdzić tt .Emila też poleciała do pokoju ale po to by po szkicować .Sara została wraz z Rozalią by przygotować kolację a Martyna włączyła tv. Chłopaki przyłączyli się do Martyny .Tylko Niall jak oparzony wpadł do kuchni .
-Ma któraś z was gitarę ?-Zapytał zdyszany Niall .
-Ja mam a co ?-Odpowiedziała Roza.
-Daj szybko ,odwdzięczę się -Powiedział .Rozalia szybko pobiegła na górę i dała mu brązową gitarę z napisem :"Zapomnij przeszłość ,żyj chwilą ,miej nadzieję na lepsze jutro " .Niall wyskoczył z domu na taras i zaczął. (Podczas śpiewania Kaja powoli wychodziła na balkon)
-I love you
I like you
You go out with me?
please
You go out with me?
please
I love you
I like you
-Yes !-Powiedziała
-I love you
I like you
I will be tomorrow at the sixteenth
get ready
I will be tomorrow at the sixteenth
get ready
I love you
I like you
(Tłumaczenie :
Kocham cię
Podobasz mi się
Umówisz się ze mną ?
proszę
Umówisz się ze mną ?
proszę
Kocham cię
Podobasz mi się
-Tak !
-Kocham cię
Podobasz mi się
Będę jutro o szesnastej
szykuj się
Będę jutro o szesnastej
szykuj się
Kocham cię
Podobasz mi się )
Gdy skończył śpiewać położył gitarę na leżaku a Kaja zbiegła z góry i wpadła w jego ramiona .To natchneło Zayn'a .Wysłał Emilii sms że ma wyjść na balkon .Gdy ta stanęła koło poręczy Zayn wypuścił w jej stronę balon na ciepłe z karteczką :
"Czy zaszczyci mnie pani swoją obecnością
jutro wieczorem ?Czekam o 16.45 pod drzwiami . Odpisz tak lub nie .
Twój Milord p.s. Przebij balon długopisem i zżuć mi .
Gdy balon do niego wrócił z odpowiedzią "Tak" pobiegł na górę do Emilii i wpił się w jej usta jednocześnie okręcając ją jak w filmach .Teraz na pomysł wpadł Liam w sypialni jego i Sary rozsypał na podłodze płatki róż tworząc napis :Umówisz się ze mną ?" .Gdy Sara weszła i zaświeciła światło z jej oczu popłynęły łzy szczęścia a w ten z łazienki wyszedł Liam .
-Tak !-Powiedziała i rzuciła mu się na szyję a on wziął ją na ręce jak księżniczkę i obrócił .
Dochodziła 21 a na dole kolacja była podana ,wszystkie pary jadły z apetytem tylko Louis'a gdzieś wcięło. Martyna postanowiła po kolacji od razu iść się wykąpać bo jej znów Louis zabierze całą ciepłą wodę .Gdy stanęła pod drzwiami Louis zawiązał jej przepaskę na oczach .
-Co ty wyprawiasz ?-Spytała .
-Zobaczysz .-Szepnął jej do ucha .
Gdy wprowadził ją i zdjął opaskę ta nie mogła uwierzyć .Na podłodze ze świeczek był napis :Umów się ze mną .Love You .Nie mogła uwierzyć .Od razu się zgodziła i pomogła Louis'owi schować świeczki i wszyscy poszli spać .
____________________________
Zapraszam do ankiety ,zastanawiam
się nad usunięciem bloga .Jeśli mam
go usunąć piszcie TAK jeśli nie to
NIE .Następny rozdział za 3
komentarze ale nie samo NIE czy
TAK tylko min. 3 słowa .
Archiwum bloga
piątek, 22 marca 2013
wtorek, 12 marca 2013
Rozdział XXI -Gorący romans
Na następny dzień Niall znów zaoferował się zostać z Kają.Gdy wszyscy poszli do szkoły nasza para poszła do sypialni Kai .
*Perspektywa Kai*
-Niall... -szepczę cicho ,kiedy on znów napiera na mnie swoim ciałem.
-Tak skarbie? -pyta zatroskany i spogląda mi w oczy.
-Czy ty chcesz... no wiesz? -rumienie się delikatnie.
-Szczerze to z tobą od kądcie zobaczyłem. -uśmiecha się ,a ja przygryzam dfolną wargę i znów napieram na niego swoimi ustami. Te pocałunki były inne niż zwykle. Niall był inny. Zazwyczaj delikatny ,teraz całował jakby zaraz miał mnie połknąć. Haha ojej. Nialler.
Objął mnie mocno i włożył powoli rękę pod moją koszulkę.
-Mogę ? -przytakuje ,a on natychmiast ściąga z mnie górną część mojego stroju tak ,że zostaje w samym staniku. Całuje moją szyję i kładzie mnie powoli na łóżko. -Dziś zajmę się tobą,co? -cmoka mnie w nos ,a po chwili przygryza moją wargę. Przejeżdża dłonią po moich plecach ,a ja delikatnie drżę. Czuje jak moje sutki swędzą ,co jest dla mnie nowością. Po prostu się podnieciłam. Zdejmuję bokserkę chłopaka i wodzę rękoma po jego torsie kiedy to on pieści moje wargi dotykiem swoich idealnych ,malinowych ust.
-Niall-wzdycham cicho kiedy chłopak kolanem uciska moją pochwę.
-Mmm...? -chichra się troszkę i całuje mój brzuch ,aż dochodzi do moich spodni i powoli je odpina. Zdejmuje je jednym szybkim ruchem -Kochanie jesteś strasznie spięta. -patrzy się na moje uda ,które ściskają się ,a policzki rumienią. Obracam mnie tak ,że leżę na brzuchu i całuje moje plecy. Delikatni gilgocze mnie u brzegu majtek ,a po chwili masuje mój kark. Jego dłoń na chwile odrywa się od mojego ciała ,ale szybko znów dotyka go w miejscu zapięcia stanika. Czuje jak robię sie czerwona. Mam tyle 'ale'. Boje sie ,że coś mi się stanie. a co jeśli coś źle zrobię. Nie daj Bóg wyjdę na głupią ,albo stwierdzi ,że jestem w tym zła i mnie zostawi. Przecież go kocham,nie chce tego. A co jeśli będzie chciał ,żebym mu zrobiła znanego już chyba każdemu 'loda'. Przecież nie potrafię.
-Kochanie.... Na prawdę przestań. Będzie okej. -całuje mój policzek i obraca mnie ,a ja czuję ,że stanik został na łóżku. Silnie się rumienie. -Jesteś piękna. Odpręż się. Nic Ci nie będzie. -uśmiecha sie pocieszająco ,a ja znów zjeżdżam dłońmi po jego torsie i zdejmuje mu spodnie do kolan. Horan szybko wstał i zdjął je do końca. Zaglądnął do jego portfela i wyjął małe opakowanie.
-Co to? -zapytałam wystraszona.
-Prezerwatywa głupolku. -znów całuje mnie w usta ,a ja patrzę na opakowanie leżące obok mojej głowy i dopiero teraz zauważam duży napis 'DUREX'. Niall delikatnie całuje moje piersi ,liże sutki ,delikatnie je przygryza. Traktuje mnie jak porcelanową lalkę ,a ja czuje narastajce podniecenie.
Niall-Jęczę cicho kiedy chłopak znów przejeżdża dłonią po moich plecach,a ja drżę.
-Niedługo kotku. -chichra się i powoli wkłada mi rękę w majtki. Czuję jak wzdrygam się kiedy jego plec przejeżdża po mojej łechtaczce.. Jęczę znów gdy wsadza mi do środka palec i powoli nim porusza. -Jest ci źle?
-Jest mi cudownie. -sama biorę sie za zdjęcie swoich majtek po chwili nie wierzac w to co roobię. Niall uśmiecha się szeroko i całuje moje podbrzusze ,a po chwili dokłada drugi palec. Czuję jak moja pochwa zaczyna delikatnie pulsować więc Podpieram się na łokciach i zaciągam chłopaka do swoich ust.
-Zdejmij boksrki-szepcze u do ucha i przygryzam je.
-Mm... taka mi się podobasz. - szepcze chłopak i odrywa się ode mnie by zdjąć je. Patrze powoli i czuje jak moja pochwa zaciska się gdy tylko myślę o chwili kiedy on we mnie wchodzi. Horan kładzie sie na mnie i znów wkłada mi tym razem trzy palce do środka. Jęczę dość głośno ,a on przygryza moje sutki.
-Ehh... Niall.. -jęczę i patrzę jak jego penis stoi. Wiem ,że to moja zasługa i czuję się ..usatysfakcjonowana.
-To mogę? Jesteś pewna? -wyjmuje z mnie palce i cmoka mnie w czoło.
-Tak.
-Dzielna dziewczynka. -śmieje się i powoli w mnie wchodzi. Najpierw tylko kawałeczek i się wycofuje. Kawałek dalej i za około piątym razem czuję silny ból i głośno krzyczę. - Przepraszam kcoahnie.-Niall natychmiast się wycofuje.
-Przestań.-syczę- Już nie będzie bolało. Chce jeszcze raz.
Chłoapk od rzu reaguje i wsadza go daleko. Jęczę ,kiedy on tylko pcha go daleko ,nadal czując delikatny ból tym spowodowany. Niall krzyczy,jęczy z mną. Czuję ,że niedługo dojdzie,a on szybko go wyjmuje i zakłada na niego gumkę. Całuje mnie w usta i wpycha go daleko.
Nagle do pokoju wparował Harry .
-Niall ,my ju...To ja przyjdę innym razem .
Z korytarza dochodziły okrzyki typu : "Niall i Kaja !W łóżku !Są parą !"
_____________________________________
Jeden z najkrótszych rozdziałów ale i jeden
z najbardziej specjalnych :D Następny
rozdział kosztuje 2 komentarze .Zapraszam
do sondy .Jak obiecałam z czyjejś perspektywy .
P.S. Niema to ilustracji ponieważ nie chcecie
chyba jak się kochają :D
*Perspektywa Kai*
-Niall... -szepczę cicho ,kiedy on znów napiera na mnie swoim ciałem.
-Tak skarbie? -pyta zatroskany i spogląda mi w oczy.
-Czy ty chcesz... no wiesz? -rumienie się delikatnie.
-Szczerze to z tobą od kądcie zobaczyłem. -uśmiecha się ,a ja przygryzam dfolną wargę i znów napieram na niego swoimi ustami. Te pocałunki były inne niż zwykle. Niall był inny. Zazwyczaj delikatny ,teraz całował jakby zaraz miał mnie połknąć. Haha ojej. Nialler.
Objął mnie mocno i włożył powoli rękę pod moją koszulkę.
-Mogę ? -przytakuje ,a on natychmiast ściąga z mnie górną część mojego stroju tak ,że zostaje w samym staniku. Całuje moją szyję i kładzie mnie powoli na łóżko. -Dziś zajmę się tobą,co? -cmoka mnie w nos ,a po chwili przygryza moją wargę. Przejeżdża dłonią po moich plecach ,a ja delikatnie drżę. Czuje jak moje sutki swędzą ,co jest dla mnie nowością. Po prostu się podnieciłam. Zdejmuję bokserkę chłopaka i wodzę rękoma po jego torsie kiedy to on pieści moje wargi dotykiem swoich idealnych ,malinowych ust.
-Niall-wzdycham cicho kiedy chłopak kolanem uciska moją pochwę.
-Mmm...? -chichra się troszkę i całuje mój brzuch ,aż dochodzi do moich spodni i powoli je odpina. Zdejmuje je jednym szybkim ruchem -Kochanie jesteś strasznie spięta. -patrzy się na moje uda ,które ściskają się ,a policzki rumienią. Obracam mnie tak ,że leżę na brzuchu i całuje moje plecy. Delikatni gilgocze mnie u brzegu majtek ,a po chwili masuje mój kark. Jego dłoń na chwile odrywa się od mojego ciała ,ale szybko znów dotyka go w miejscu zapięcia stanika. Czuje jak robię sie czerwona. Mam tyle 'ale'. Boje sie ,że coś mi się stanie. a co jeśli coś źle zrobię. Nie daj Bóg wyjdę na głupią ,albo stwierdzi ,że jestem w tym zła i mnie zostawi. Przecież go kocham,nie chce tego. A co jeśli będzie chciał ,żebym mu zrobiła znanego już chyba każdemu 'loda'. Przecież nie potrafię.
-Kochanie.... Na prawdę przestań. Będzie okej. -całuje mój policzek i obraca mnie ,a ja czuję ,że stanik został na łóżku. Silnie się rumienie. -Jesteś piękna. Odpręż się. Nic Ci nie będzie. -uśmiecha sie pocieszająco ,a ja znów zjeżdżam dłońmi po jego torsie i zdejmuje mu spodnie do kolan. Horan szybko wstał i zdjął je do końca. Zaglądnął do jego portfela i wyjął małe opakowanie.
-Co to? -zapytałam wystraszona.
-Prezerwatywa głupolku. -znów całuje mnie w usta ,a ja patrzę na opakowanie leżące obok mojej głowy i dopiero teraz zauważam duży napis 'DUREX'. Niall delikatnie całuje moje piersi ,liże sutki ,delikatnie je przygryza. Traktuje mnie jak porcelanową lalkę ,a ja czuje narastajce podniecenie.
Niall-Jęczę cicho kiedy chłopak znów przejeżdża dłonią po moich plecach,a ja drżę.
-Niedługo kotku. -chichra się i powoli wkłada mi rękę w majtki. Czuję jak wzdrygam się kiedy jego plec przejeżdża po mojej łechtaczce.. Jęczę znów gdy wsadza mi do środka palec i powoli nim porusza. -Jest ci źle?
-Jest mi cudownie. -sama biorę sie za zdjęcie swoich majtek po chwili nie wierzac w to co roobię. Niall uśmiecha się szeroko i całuje moje podbrzusze ,a po chwili dokłada drugi palec. Czuję jak moja pochwa zaczyna delikatnie pulsować więc Podpieram się na łokciach i zaciągam chłopaka do swoich ust.
-Zdejmij boksrki-szepcze u do ucha i przygryzam je.
-Mm... taka mi się podobasz. - szepcze chłopak i odrywa się ode mnie by zdjąć je. Patrze powoli i czuje jak moja pochwa zaciska się gdy tylko myślę o chwili kiedy on we mnie wchodzi. Horan kładzie sie na mnie i znów wkłada mi tym razem trzy palce do środka. Jęczę dość głośno ,a on przygryza moje sutki.
-Ehh... Niall.. -jęczę i patrzę jak jego penis stoi. Wiem ,że to moja zasługa i czuję się ..usatysfakcjonowana.
-To mogę? Jesteś pewna? -wyjmuje z mnie palce i cmoka mnie w czoło.
-Tak.
-Dzielna dziewczynka. -śmieje się i powoli w mnie wchodzi. Najpierw tylko kawałeczek i się wycofuje. Kawałek dalej i za około piątym razem czuję silny ból i głośno krzyczę. - Przepraszam kcoahnie.-Niall natychmiast się wycofuje.
-Przestań.-syczę- Już nie będzie bolało. Chce jeszcze raz.
Chłoapk od rzu reaguje i wsadza go daleko. Jęczę ,kiedy on tylko pcha go daleko ,nadal czując delikatny ból tym spowodowany. Niall krzyczy,jęczy z mną. Czuję ,że niedługo dojdzie,a on szybko go wyjmuje i zakłada na niego gumkę. Całuje mnie w usta i wpycha go daleko.
Nagle do pokoju wparował Harry .
-Niall ,my ju...To ja przyjdę innym razem .
Z korytarza dochodziły okrzyki typu : "Niall i Kaja !W łóżku !Są parą !"
_____________________________________
Jeden z najkrótszych rozdziałów ale i jeden
z najbardziej specjalnych :D Następny
rozdział kosztuje 2 komentarze .Zapraszam
do sondy .Jak obiecałam z czyjejś perspektywy .
P.S. Niema to ilustracji ponieważ nie chcecie
chyba jak się kochają :D
niedziela, 3 marca 2013
Rozdział XX- Tak rodzi się miłość
W kuchni jakaś "lisica" jak ją nazwała Kaja ,gotowała obiad .Niall
nie zdziwiony ucałował ją w policzek .Kaja postanowiła odnieść torbę na
górę i szybko pobiegła do swojego pokoju gdzie czekała ją kolejna
niespodzianka .Pod drzwiami stała walizka z ciuchami .Zdenerwowana
wparowała do łazienki by przemyć twarz wodą .Nagle miły dla jej uszu
głos zawołał ją na obiad .Był to głos Niall'a. Rozpromieniona zeszła na
dół .Wszyscy siedzieli przy stole ,Emila przy Zayn'ie ,Louis kolo
Martyny ,Harry obok Rozalii ,Liam przy Sarze ,Niall koło rudowłosej a
dla Kai zabrakło miejsca .
-Ups ,zabrakło ci miejsca ?-Powiedziała Sheila .
-Nie szkodzi ,i tak wychodzę do ...yy ...Katy ,tak Katy .-Powiedziała i jak najszybciej opuściła budynek. Niestety nie umiała kłamać .Postanowiła się przejść .Była strasznie głodna .Idąc pierwszą knajpką którą minęła było Nandos i postanowiła tam wejść .Zamówiła prostą pizzę i w ok. pół godziny już jej nie było gdy zapłaciła do knajpy wkroczyli chłopcy z dziewczynami .Dziewczyna założyła na siebie kaptur i szybko wyszła .Gdy mijała się z Sheilą ta ją rozpoznała i szturchnęła .Z kieszeni okularnicy wypadła komórka .Było ciemno a nie miała kluczy do domu .Przecież nie będzie im przeszkadzać w Nandos .Szła przed siebie i szła .Na szczęście na ręce miała maleńki zegarek .Akurat wybiła 9 .Kaja rozejrzała się w koło .Dokoła tylko drzewa i mała ławeczka .Była w jakimś parku .Usiadła na ławce i zaczęła szukać komórki w swojej wielkiej torbie .
-Cholera -Zaklęła i wyciągnęła z małej kieszonki zapalniczkę i papierosa .Paliła gdy była sama i smutna. Po jej polikach poleciały łzy a z nosa sunęły szkła .Nic nie widziała bez okularów oprócz rozmazanych kresek .Nagle na swoich chudych ramionach poczuła krople deszczu .Nie przejmowała się nimi aż nie zgasiły jej papierosa .Wstała powoli i zaczęła się kierować przed siebie .Szła aż uderzyła w stojące na wprost drzewo ...
W tym czasie Niall i reszta wrócili do domu .Cały czas się bał a dochodziła północ .Nie mogli się do niej dodzwonić .Chodził w kółko .Nie umiał się uspokoić .
-Niall ,spokojnie ,zadzwonię do Katy .-Zaproponowała Sara .Od razu chwyciła za komórkę i wykręciła numer Kat .
*Rozmowa*
-Hej ,sorka że cię budzę ale ,jest u ciebie Kaja ?
-
-A dawno wyszła ?
-
-Naprawdę ?
-
-To przepraszam .
-
-Do jutra .
Gdy tylko Sara rozłączyła połączenie wszyscy zaczęli ją wypytywać o Kaję .Powiedziała prawdę a Niall był biały jak ściana .Liam podzielił ich w zespoły :on ,Sara i Niall ,Zayn ,Emila i Rozalia ,Martyna ,Louis i Harry a Sheila w domu .Krążyli po okolicy aż Niall postanowił stanąć na psi ,psi .Gdy wszedł do parku pod drzewem zauważył biedną Kaję .Szybko wziął ją na ręcę i zaniósł do samochodu .Sara obdzwoniła resztę by zjechali do domu .
-Gdzie ja jestem ? -Spytała Kaja przebudzając się .Leżała na kolanach Niall'a okryta jego kurtką .Patrzał w jej śliczne oczy a gdy tylko się otworzyły skierował swój wzrok na szybę .
-Jesteś w samochodzie ,za dwadzieścia minut będziemy w domu -Odpowiedział Nialler i pogłaskał ją po poliku .Dziewczyna znów zasnęła .Gdy dojechali Niall zaniósł ją do ich łóżka .Wszyscy poszli spać tylko Sara zmierzyła przyjaciółce gorączkę i podała jakieś leki. Miała 39 stopni .Była 2 w nocy a Sara była strasznie śpiąca .Horan przebrał ją w piżamę a tamta ciągle coś marudziła .Gdy w końcu udało mu się ją położyć spać ta zaczęła znów mruczeć .
-A mama uczyła mnie że nie zdrowo jest spać w staniku .-Wydedukowała .Niall wiedział że ona nie da mu spokoju a ponieważ nie chciał budzić dziewczyn powoli odpiął jej stanik .Dla jego "nieszczęścia" rozpinanie miała z przodu .Gdy rozpiął stanik biedaczysko zapomniał o ramiączkach .Jej piżama wyglądała TAK .Miała śliczny staniczek a Niall nie chciał go zepsuć więc jednak zawołał Emile .Niestety Zayn i ona mieli troszeczkę inne plany i nie mogła przyjść. Dalej udeżył do Martyny ale oni też mieli jedno znaczne zajęcie .W końcu pomogła Rozalia .Gdy Niall położył się koło Kaji ta wydukała dwa słowa po polsku czego nie rozumiał .
-Kocham cię .-I usnęła .
Rano Niall zaoferował się zostać z Kają bo przecież z 38 stopni nie zostanie sama. Przed wyjściem Rozalia zaniosła jej swoje stare kujonki. Gdy wszyscy wyszli Nialler usmażył tuzin naleśników i razem z sokiem z pomarańczy zaniósł dziewczynie .Ta spałaszowała naleśniki i szybko wypiła sok .Zaraz po tym wzięła leki i poranna toaleta .Przebrała się w TO .Niall nie chciał wnikać we wczorajsze słowa .Gdy Kaja wyszła chłopak puścił jej na tablecie jakiś film .Po długich namowach położył się koło niej .Oczywiście jej namowach .Ona wtuliła się w jego umięśniony tors .Niallerowi malował się wielki uśmiech na twarzy .Leżeli tak do końca filmu. Gdy chłopak odłożył tablet delikatnie wstał .Zszedł na dół by ugotować jej domowy rosołek .Oczywiście z zerem pojęcia jak go zrobić .Szybkim ruchem zadzwonił do mamy .Ta na szczęście uratowała układ pokarmowy Kai od "rewolucji" .Po godzince na małej tacy stał rosolik i szklanka soku z czereśni .Gdy jej zaniósł leżała na łóżku z tabletem w ręce .
-Czyżby gorączka spadła ?-Spytał .
-Tak ,rosolik ,daj ,daj ,daj !-Odpowiedziała odkładając tablet .Siedziała teraz na brzegu łóżka i jadła gorącą zupę .Niall usiadł obok i sprawdzał coś w telefonie. Gdy Kaja zjadła odstawiła okrągłą miskę na ziemię .Po chwili na twarzy Niall'a malował się wielki uśmiech .Spojrzał na Kaję i jednym zgrabnym ruchem przełożył za ucho kosmyk delikatnie opadający na jej twarz .Po chwili wessał się w jej usta .Ich języki tańczyły w koło siebie ogniste tango .Pocałunki były coraz bardziej namiętne i dłuższe .
-Zarazisz się -Powiedziała pomiędzy pocałunkami Kaja .
-Zwisa mi to .-Odpowiedział .
Nagle dzwonek do drzwi przerwał ich sielankę .Do domu wróciła cała zgraja. Szybko odessali się od siebie .Do domu wkroczyła wesoła ferajna z Zayn'em na czele .Kaja wskoczyła pod kołdrę a Niall śmigał na dół. Kaja była wniebowzięta .Po pięciu minutach jej pokój nawiedziły dziewczyny .Opowiedziały co w szkole .Nagle z dołu wydobył się krzyk Zayn'a że idą na próbę. Sheila wyszła do kina .Około dwudziestej wszyscy wrócili .Emila wraz z Sarą ugotowały kolację a Niall i Kaja rozkładali talerze .Co chwile spoglądali na siebie .Tym czasem na kanapie Louis i Harry obserwowali sytuację.
-Daje pięć funtów że do następnego tygodnia będą parą .-Zasugerował Lou.
-Daje dziesięć i umowa stoi .-Odpowiedział Hazza .
-Dobra .-Zgodził się Louis .
Gdy ta dwójka przestała się sprzeczać kolacja była podana .Tym razem dostawiono kolejne krzesło . Wszystkim smakowała prosta fasolka po bretońsku .Zmywał po niej Zayn i Martyna .Chłopcy ogłosili że jutro na kolacji będzie Amanda .Niall zaproponował obejrzenie "Piraci z Karaibów: Klątwa czarnej perły" .Po filmie wszyscy poszli spać .Niall wtulił się w Kaję z wzajemnością .Tymczasem do Sary zadzwonił ...
-Ups ,zabrakło ci miejsca ?-Powiedziała Sheila .
-Nie szkodzi ,i tak wychodzę do ...yy ...Katy ,tak Katy .-Powiedziała i jak najszybciej opuściła budynek. Niestety nie umiała kłamać .Postanowiła się przejść .Była strasznie głodna .Idąc pierwszą knajpką którą minęła było Nandos i postanowiła tam wejść .Zamówiła prostą pizzę i w ok. pół godziny już jej nie było gdy zapłaciła do knajpy wkroczyli chłopcy z dziewczynami .Dziewczyna założyła na siebie kaptur i szybko wyszła .Gdy mijała się z Sheilą ta ją rozpoznała i szturchnęła .Z kieszeni okularnicy wypadła komórka .Było ciemno a nie miała kluczy do domu .Przecież nie będzie im przeszkadzać w Nandos .Szła przed siebie i szła .Na szczęście na ręce miała maleńki zegarek .Akurat wybiła 9 .Kaja rozejrzała się w koło .Dokoła tylko drzewa i mała ławeczka .Była w jakimś parku .Usiadła na ławce i zaczęła szukać komórki w swojej wielkiej torbie .
-Cholera -Zaklęła i wyciągnęła z małej kieszonki zapalniczkę i papierosa .Paliła gdy była sama i smutna. Po jej polikach poleciały łzy a z nosa sunęły szkła .Nic nie widziała bez okularów oprócz rozmazanych kresek .Nagle na swoich chudych ramionach poczuła krople deszczu .Nie przejmowała się nimi aż nie zgasiły jej papierosa .Wstała powoli i zaczęła się kierować przed siebie .Szła aż uderzyła w stojące na wprost drzewo ...
W tym czasie Niall i reszta wrócili do domu .Cały czas się bał a dochodziła północ .Nie mogli się do niej dodzwonić .Chodził w kółko .Nie umiał się uspokoić .
-Niall ,spokojnie ,zadzwonię do Katy .-Zaproponowała Sara .Od razu chwyciła za komórkę i wykręciła numer Kat .
*Rozmowa*
-Hej ,sorka że cię budzę ale ,jest u ciebie Kaja ?
-
-A dawno wyszła ?
-
-Naprawdę ?
-
-To przepraszam .
-
-Do jutra .
Gdy tylko Sara rozłączyła połączenie wszyscy zaczęli ją wypytywać o Kaję .Powiedziała prawdę a Niall był biały jak ściana .Liam podzielił ich w zespoły :on ,Sara i Niall ,Zayn ,Emila i Rozalia ,Martyna ,Louis i Harry a Sheila w domu .Krążyli po okolicy aż Niall postanowił stanąć na psi ,psi .Gdy wszedł do parku pod drzewem zauważył biedną Kaję .Szybko wziął ją na ręcę i zaniósł do samochodu .Sara obdzwoniła resztę by zjechali do domu .
-Gdzie ja jestem ? -Spytała Kaja przebudzając się .Leżała na kolanach Niall'a okryta jego kurtką .Patrzał w jej śliczne oczy a gdy tylko się otworzyły skierował swój wzrok na szybę .
-Jesteś w samochodzie ,za dwadzieścia minut będziemy w domu -Odpowiedział Nialler i pogłaskał ją po poliku .Dziewczyna znów zasnęła .Gdy dojechali Niall zaniósł ją do ich łóżka .Wszyscy poszli spać tylko Sara zmierzyła przyjaciółce gorączkę i podała jakieś leki. Miała 39 stopni .Była 2 w nocy a Sara była strasznie śpiąca .Horan przebrał ją w piżamę a tamta ciągle coś marudziła .Gdy w końcu udało mu się ją położyć spać ta zaczęła znów mruczeć .
-A mama uczyła mnie że nie zdrowo jest spać w staniku .-Wydedukowała .Niall wiedział że ona nie da mu spokoju a ponieważ nie chciał budzić dziewczyn powoli odpiął jej stanik .Dla jego "nieszczęścia" rozpinanie miała z przodu .Gdy rozpiął stanik biedaczysko zapomniał o ramiączkach .Jej piżama wyglądała TAK .Miała śliczny staniczek a Niall nie chciał go zepsuć więc jednak zawołał Emile .Niestety Zayn i ona mieli troszeczkę inne plany i nie mogła przyjść. Dalej udeżył do Martyny ale oni też mieli jedno znaczne zajęcie .W końcu pomogła Rozalia .Gdy Niall położył się koło Kaji ta wydukała dwa słowa po polsku czego nie rozumiał .
-Kocham cię .-I usnęła .
Rano Niall zaoferował się zostać z Kają bo przecież z 38 stopni nie zostanie sama. Przed wyjściem Rozalia zaniosła jej swoje stare kujonki. Gdy wszyscy wyszli Nialler usmażył tuzin naleśników i razem z sokiem z pomarańczy zaniósł dziewczynie .Ta spałaszowała naleśniki i szybko wypiła sok .Zaraz po tym wzięła leki i poranna toaleta .Przebrała się w TO .Niall nie chciał wnikać we wczorajsze słowa .Gdy Kaja wyszła chłopak puścił jej na tablecie jakiś film .Po długich namowach położył się koło niej .Oczywiście jej namowach .Ona wtuliła się w jego umięśniony tors .Niallerowi malował się wielki uśmiech na twarzy .Leżeli tak do końca filmu. Gdy chłopak odłożył tablet delikatnie wstał .Zszedł na dół by ugotować jej domowy rosołek .Oczywiście z zerem pojęcia jak go zrobić .Szybkim ruchem zadzwonił do mamy .Ta na szczęście uratowała układ pokarmowy Kai od "rewolucji" .Po godzince na małej tacy stał rosolik i szklanka soku z czereśni .Gdy jej zaniósł leżała na łóżku z tabletem w ręce .
-Czyżby gorączka spadła ?-Spytał .
-Tak ,rosolik ,daj ,daj ,daj !-Odpowiedziała odkładając tablet .Siedziała teraz na brzegu łóżka i jadła gorącą zupę .Niall usiadł obok i sprawdzał coś w telefonie. Gdy Kaja zjadła odstawiła okrągłą miskę na ziemię .Po chwili na twarzy Niall'a malował się wielki uśmiech .Spojrzał na Kaję i jednym zgrabnym ruchem przełożył za ucho kosmyk delikatnie opadający na jej twarz .Po chwili wessał się w jej usta .Ich języki tańczyły w koło siebie ogniste tango .Pocałunki były coraz bardziej namiętne i dłuższe .
-Zarazisz się -Powiedziała pomiędzy pocałunkami Kaja .
-Zwisa mi to .-Odpowiedział .
Nagle dzwonek do drzwi przerwał ich sielankę .Do domu wróciła cała zgraja. Szybko odessali się od siebie .Do domu wkroczyła wesoła ferajna z Zayn'em na czele .Kaja wskoczyła pod kołdrę a Niall śmigał na dół. Kaja była wniebowzięta .Po pięciu minutach jej pokój nawiedziły dziewczyny .Opowiedziały co w szkole .Nagle z dołu wydobył się krzyk Zayn'a że idą na próbę. Sheila wyszła do kina .Około dwudziestej wszyscy wrócili .Emila wraz z Sarą ugotowały kolację a Niall i Kaja rozkładali talerze .Co chwile spoglądali na siebie .Tym czasem na kanapie Louis i Harry obserwowali sytuację.
-Daje pięć funtów że do następnego tygodnia będą parą .-Zasugerował Lou.
-Daje dziesięć i umowa stoi .-Odpowiedział Hazza .
-Dobra .-Zgodził się Louis .
Gdy ta dwójka przestała się sprzeczać kolacja była podana .Tym razem dostawiono kolejne krzesło . Wszystkim smakowała prosta fasolka po bretońsku .Zmywał po niej Zayn i Martyna .Chłopcy ogłosili że jutro na kolacji będzie Amanda .Niall zaproponował obejrzenie "Piraci z Karaibów: Klątwa czarnej perły" .Po filmie wszyscy poszli spać .Niall wtulił się w Kaję z wzajemnością .Tymczasem do Sary zadzwonił ...
_________________________________
Jak obiecałam tak zrobiłam ,zapraszam do
sondy ;) Następny rozdział kosztuje 3
komentarze .W następnym rozdziale
będzie scenka 18+ ,jak obiecywałam.
Przewiduję nagrodę dla osoby która
zgadnie kto weźmie udział w scence :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

