środa, 27 lutego 2013

Rozdział XIX -Szkoła

rudowłosej panny śpiącej na kanapie .Oboje poszli na górę i przebrali się w piżamy .Była północ. Rano dziewczyny chodziły roztrzęsione .Rudo włosa się nie odzywała .Wszystkie razem ruszyły do szkoły .Chłopaki też gdzieś się wybierali .Do szkoły weszły równo o ósmej .Miały jeszcze godzinę ale apel zaczynał się trzydzieści po ósmej .Rudowłosa zginęła gdzieś w tłoku .Całą piątka poszła do łazienki .Była dobrze widoczna .Poszły tam ponieważ umówiły się z Nicol że będą tam czekać .
-Witajcie -Powiedziała Nicol i uściskała dziewczyny .
-Hej ,za ile apel ?-Spytała Sara .
-Piętnaście minut ,chodźcie pokaże wam szkołę .
Dziewczyny wyszły z łazienki i ruszyły przed siebie .Po zwiedzaniu szkoły stanęły na wielkim korytarzu.Jeszcze pół godziny wcześniej panował tu chaos a teraz wszyscy byli cicho .Nagle przed wszystkimi stanął niewysoki mężczyzna w garniturze i szarym tupecikiem .Był "przy kości" .Mówił coś o dziewczynach i historię szkoły .Gdy dyrektor zadzwonił pierwszy raz dzwonkiem Nicol rozdała dziewczyną książki .Wszyscy ruszyli do klasy .Wszyscy usiedli jak kol wiek ponieważ dopiero na drugiej lekcji mieli wybrać sobie miejsca .
-Dzień dobry -Powiedzieli wszyscy gdy niska nauczycielka szybkim kokiem weszła do klasy .
-Witam ,jestem Panna Morgan ,nauczycielka J.Angie...
-Dzień dobry ,przepraszamy za spóźnienie .-Powiedziało pięcioro chłopaków wchodzących do klasy .
-O proszę ,proszę .Pan Styles ,co moje skromne oczy widzą .Louis Tomlinson i Zayn Malik! Już mnie głowa boli! -Powiedziała Nauczycielka a cała klas zaczęła się śmiać .-Niall Horan i Liam Payne. Znowu ta piątka !Boże co ja ci zrobiłam !Siadać !-Rzekła pani Morgan .
Chłopaki usiedli a nauczycielka zaczęła czytać PSO .Rozalia usiadła koło blondynki o szarych oczach. Ubrana była w niebieską bluzkę w czerwone serduszka ,szare rurki i granatowe trampki .Nagle nauczycielka kazała wyjąć zeszyty .Rozalia chwyciła pierwszy lepszy .Wszystkie miały podpisane .Na szczęście dobrze trawiła .Napisała temat i od razu zadzwonił dzwonek .Blondynka z którą siedziała podbiegła do niej .
-Hej ,jestem Jesica a ty ?
-Ja jestem Rozalia ,miło cię poznać. Wiesz co muszę pomóc koleżance uśmiercić jej chłopaka .Pogadamy później ? -Odpowiedziała .
-Aha ?Okej .-Powiedziała dziewczyna i zaśmiała się pod nosem .
Nagle w drzwiach pojawili się chłopcy .
-Louis !-Krzyknęła Martyna .
-Oou ,hhej skarbie .-Powiedział Lou .
-Mów co tu robisz !
-Uczę ,Amanda kazała ...
-...
-Nie mówiłem ?
-Nie!
-To pomysł Harry'ego by nie mówić !
-Okej ,chodźcie na dziedziniec .-Przerwała kłótnie Nicol .
Dziewczyny szły korytarzem aż do wielkich szklanych drzwi zza których widać było wielki ogród. Gdy tylko tam weszły do Niall'a podbiegła rudowłosa .Rozalia od razu znalazła Jesicę i zaczęły rozmawiać. Emila usiadła na jednej  ławek .Rozglądała się gdzie jest Zayn .W pewnej chwili dosiadła się do niej dziewczyna .Miała brązowe ,pofalowane włosy ,niebieskie oczy i wysoka .Ubrana była w czerwoną bluzkę z czarnymi paskami ,zielone rurki i brązowe vansy .
-Hej -Powiedziała .
-Cześć ,nie siedziałyśmy czasem razem na lekcji ?-Zapytała Emila .
-Tak ,jestem Bella dla znajomych Bell .A ty ?-Odpowiedziała .
-Emila ,dla znajomych Emi .
-Nowa ?
-Tak .
-To nie ty jesteś tą z polski ?
-To ja ,mam jeszcze cztery przyjaciółki ale sama nie wiem gdzie .
-Trochę ci opowiem o uczniach ,chcesz?
-Z przyjemnością .
-Okej ,widzisz tamtą blondynę ?To jest Susane ,a obok niej Cece i Amber. Jest bogata i tylko to się dla niej liczy .Ta rudowłosa to Sheila ,jest Irlandką ale co roku przyjeżdża tu się uczyć .Jest manipulantką i zazdrośnicą .Ta siedząca pod drzewem ,Katy .Wzorowa uczennica i miła dziewczyna. Fajna koleżanka .Ta koło fontanny ,Vicy .Fajna i wysportowana dziewczyna .Umie też świetnie śpiewać ale jak sama mówi "to nie prawda !" .Ta siedząca na schodach to Gabi .Najmilsza w szkole. Pomocna i wyrozumiała dziewczyna .Tam koło drzwi to Jesica .Jest cicha i skromna .Ma trzy młodsze siostry .Jest miła i przeciwieństwem Susane .Dlatego tak się nie znoszą .I na koniec tamta piątka. One Direction .Lubisz ?
-Tak .A ty ?
-Też .Gdzieś już cię widziałam ?Ale gdzie ?No dobra nie ważne .Wracamy do chłopaków .Niall jest żarłokiem i na każdej lekcji wołany do tablicy .Zayn i Louis to para żartownisiów .Harry też jest zgrywusem tylko Liam jest normalny .Raz wszyscy zalali szkołę .A jak nauczycielka zostawiła ich w kozie i wyszła na pięć minut to oni "przypadkiem" zwalili tablicę .Są niemożliwi .
-Hahahah ,to będzie ciekawy rok .
-Na pewno .Wiesz co ,muszę iść jeszcze do biblioteki .Spotkamy się w klasie ?
-Okej .
Bella odeszła a Emila znów była sama na ławce .Nagle ktoś zasłonił jej oczy i pocałował w policzek .
-Zayn .-Powiedziała a Mulat usiadł koło niej .
-Witaj słońce, idziesz na lekcje ?-Spytał .
-Okej .To prawda że zwaliliście tablicę ?
-To był przypadek !
-Dobra ,chodźmy do klasy -Powiedziała Emila i jak na zawołanie zadzwonił dzwonek .
Weszli do szkoły i Zayn poprowadził ją do klasy .Dziewczyna usiadła z Bell a Zayn z Liam'em .Kaja zamierzała usiąść z Niall'em ale Sheila wyprzedziła ją .Kaja usiadła koło niskiej brunetki .Miała brązowe oczy i brzoskwiniowe usta .Ubrana była w szarą bluzkę z napisem "Smart Girls Forever" ,czarne spodnie dzwony i niebieskie trampki .Harry usiadł z Louis'em co nie wróżyło nic dobrego. Jesica i Rozalia usiadły razem .Sara usiadła koło blondynki o niebieskich oczach .Była brana w białą bluzkę i czarną bluzę .Do tego granatowe rurki i zielone vansy .Martyna zajęła miejsce a koło niej przysiadła się brunetka o czarnych oczach .Ubrana w zieloną bluzkę i pomarańczowe rurki uśmiechnęła się do dziewczyny .Miała też żółte baleriny .Nagle do klasy weszła wysoka brunetka .
-Witam ,jestem Frances Baker ,wychowawczyni .-Przedstawiła się .
-Dzień dobry -Odpowiedziała klasa .
-Zaczniemy od tego że rozdam plan lekcji .Proszę .-Powiedziała Frances i rozdała kartki .
-Proszę pani a kiedy lunch ?-Zapytał Niall a cała klasa padła ze śmiechu .
-O 12 -Odpowiedziała zaś miana kobieta .-Dziś możecie po tej lekcji iść do domów .Tylko proszę żeby nowe uczennice i państwo przypadek zostali .
-Kto to państwo przypadek ?-Spytała Martyna dziewczynę z którą siedziała .
-Harry ,Niall ,Zayn ,Liam i Louis -Powiedziała zaś miana .
-Hahahahahah ,jestem Martyna a ty ?-Zapytała .
-Vicy ,dla przyjaciół Vi .-Odpowiedziała .
-A teraz najważniejsze siedzicie w ławkach tak jak teraz .Zrozumiano ?-Powiedziała pani Baker .
-Tak .-Odpowiedzieli chórem .
-Nie zapomnijcie o klubach .W piątek wybieramy samorząd .-Mówiła nauczycielka .
Nagle zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli .Tylko państwo "przypadek" i dziewczyny zostały .Kobieta wyjęła z torby teczkę i usiadła na biurku .
-Zaczniemy od dziewczyn .Podobno mieszkacie razem ?-Powiedziała Frances .
-Tak .-Odpowiedziała Emila a Zayn objął ją w talli od tyłu .
-To dobrze ,pilnujcie ich .-Rzekła i skazała na przepychających się Hazze i Lou .
-Chłopcy spokój !-Krzyknęła Kaja .
-Dziewczyny macie tu listę nauczycieli .Musicie zapisać się do jakiś klubów minimum 1 i maximum 3. Chłopców to też obowiązuje .-Powiedziała i podała dziewczyną listę .-A i macie tu listę klubów i pamiętajcie o ubiorze .Musicie tak samo jak dziś .
-Dobrze .-Odpowiedziały chórem .
-A teraz chłopcy .Proszę ,nie dotykajcie :pomnika ,tablicy ,ławek bez obecności nauczyciela .Zrozumiano ?-Mówiła pani Baker .
-Tak ,a co z biurkiem ?-Zapytał Niall .
-Też nie dotykać bez obecności nauczyciela .Jesteście wolni .-Powiedziała .
Wszyscy wyszli z sali i pokierowali się w kierunku drwi .Chłopaki przyjechali na dwa auta bo spodziewali się że dziewczyny z nimi pojadą .Gdy dojechali do domu dziewczyny zdębiały ...


___________________________________
Przepraszam że tak długo ale następny będzie
od razu po trzech komentarzach przez was
dodanych .Zapraszam do ankiety .Radze
szykować się na romans Niall'a :D

sobota, 9 lutego 2013

Rozdział XVIII -Impreza

większą ilość obserwatorów .Weszła szybko na fb i zobaczyła konferencję z śliczną rudowłosą .Było to konto Niall'a .Dziewczyna pomyślała że nie zaszkodzi trochę poczytać .Ku jej zdziwieniu dziewczyna ma u nich mieszkać! Ale gdzie miała spać ?W głowie Kai rodziło się mnóstwo pytań. Wyczytała że jutro zabiorą ją z Mulingar'u .Jak zawsze Niall spał od ściany i z kopa wywalił Kaję z łóżka. Rano o szóstej wszyscy wyjechali .Mieli wrócić na dwudziestą .Rozalia zrobiła jajecznicę dla niej i Harry'ego .Ona zeszła z góry w swojej piżamce w kratkę a Harry w samych bokserkach .
-Proszę -Powiedziała i podała mu talerz z jajecznicą .
-Dzięki -Odpowiedział i usiadł z nią do stołu .
-Musimy pogadać ...-Powiedziała
*Rozmowa*
H:O czym ?
R:Mam dość dąsania się ,możemy być tylko i wyłącznie przyjaciółmi .
H:Dobrze .
R:Ale ... Nie chce widzieć Lisy w tym domu ,zakład macie odwołać i żebyś wiedział ,nie wybaczyłam ci.
H:Ciesze się .
R:Udajmy że Lisy nigdy tu nie było .
H:Dobrze .
R:I możesz wrócić do mojej sypialni ,ponieważ podobno ma być nowy domownik .
H:Okej ,może się dzisiaj przejdziemy ?
R:Dobrze ,po południu.
H:Idę się przeprowadzić .Pozmywasz ?
R:Okej ,ubierz się .
H:No co ?Nie podobają ci się moje bokserki ?
R:Hahahah ,nie ,są bardzo twarzowe .
H:I za tym tęskniłem .
R:Czym ?
H:Rozradowaną Rozalią .
R:Ja też .
Harry poszedł przenieść rzeczy a Rozalia zmywała .Harry znów zszedł w błękitnych bokserkach. Rozalię to rozbawiło .Oboje postanowili trochę posprzątać .Wybiła czternasta a Harry zbiegł szybko na dół .Był ubrany w niebieską koszulę w białą kratę ,czarne wytarte Jeansy i szare vansy z niebieskim paskiem .Nagle chłopak zarzucił ją na ramię .
-Ej co robisz!-Krzyknęła Rozalia .
-Zobaczysz .-Powiedział Harry z złowieszczym uśmieszkiem .
Chłopak zaniósł ją do jej pokoju i zamknął drzwi .
-Otwieraj !-Krzyczała dziewczyna i waliła w drzwi .
Harry zszedł na dół a Rozalia była nadal w pokoju .Dziewczyna nadal była w piżamie więc postanowiła założyć TO.Weszła na fb i pogadała trochę z Kają i Sarą .Po pół godziny wsunął pod drzwiami opaskę by Rozalia zawiązała sobie oczy .Harry zaprowadził ją nad basen .Przygotował tam pizzę i piwo .Była to najmniej romantyczna kolacja na świecie .Bo taka miała być .
-Sam zrobiłeś pizzę ?-Spytała Rozalia siadając przy stoliku .
-Sam dzwoniłem -Odpowiedział Harry i oboje się roześmiali.
-Co robimy na wieczór ?-Zapytała dziewczyna .
-Myślałem o wyjściu do klubu .-Zaproponował .
-Okej .-Odpowiedziała .
Jedli co chwilę mówiąc sobie śmieszne docinki .Harry zmywał .Około godziny osiemnastej oboje poszli się przyszykować .Harry ubrał czarną marynarkę ,białą bluzkę i granatowe rurki a Rozalia TO .
-To kto nie pije ?-Spytał Harry .
-Oboje ?-Odpowiedziała Rozalia.
-Okej .-Powiedział a Rozalia poprawiła makijaż .
-Idziesz ? -Powiedziała dziewczyna chowając telefon do kieszeni.
Oboje wyszli przed dom i wsiedli do samochodu .Pojechali do "Seventy club " .Rozalia zginęła w śród tańczących a Harry siedział przy stoliku .Nagle do niego podeszła czarująca brunetka w mini czerwonej sukience .Miała ciemną karnację i ciemno brązowe włosy .Nagle w niebieskich oczach brunetki pojawiła się iskra.
-Zatańczysz ?-Spytała
-Przykro mi nie umiem .
-Ale na pewno ?
-Idź stąd ,nie mam ochoty .
-Jak chcesz ...
Teraz przeniesiemy się do Rozalii .
Tańczyła z każdym .Nie licząc ile razy tańczyła z Jemes'em .Gdy Rozalia miała dość wysłała Hazie SMS że jest pod ubikacją by po nią przyszedł .Gdy Harry tam poszedł nie zauważył jej .Nagle dostał sms by jak najprędzej poszedł na parking .Harry wybiegł i zobaczył jak jakiś chłopak prowadzi Rozalię .
-E ty puszczaj ją ! -Krzyknął zdenerwowany Harry .
-Bo co ?-Zaśmiał się chłopak a Harry walnął go pięścią w twarz aż tamten upadł .
-Choć Rozalia .-Powiedział loczek i poszedł z nią do auta.
Nagle podbiegł chłopak i kopnął od tyłu Hazze a ten się wywalił .
-O matko!-Krzyknęła Rozalia.
Harry podniósł się i z cztery razy walnął z pięści w twarz chłopaka .Po czym kolanem uderzył go mocno dwa razy w brzuch. Harry szybko zaprowadził dziewczynę do auta i odjechał .Gdy weszli do mieszkania Harry'ego zadziwił ich widok...

__________________________________
Rozdział słaby i wcale mi się nie podoba .
Przez okres ok. 10 dni (9 -20 luty) nie
dodam rozdziału .Zapraszam do ankiety.
Teraz podwyższymy .3 komentarze i nowy
rozdział .