*Perspektywa Sary*
-Mam :ciuchy ,przewodnik ,książkę ,dziennik i co najważniejsze aparat .-Rzekła pod nosem Sara .
Wzięła walizkę i położyła pod drzwiami .Otworzyła opasłą szafę i wyjęła trzy torebki :brązową z zielenią ,czerwienią i pomarańczą ,czarną i żółto-niebieską po czym położyła je na łóżku .Rozejrzała się do o koła i wyjęła z pod wersalki małą szkatułkę pełną pieniędzy i położyła ją pod jedną z torebek .Nagle do jej pokoju wszedł wysoki i chudy mężczyzna .
-Sara ,przyniosłem ci drugą walizkę .-Powiedział jej tata.
-Dziękuje za godzinę zejdę -Odpowiedziała
Mężczyzna wyszedł z pokoju a Sara otworzyła walizkę ,schowała do niej czarną i żółto-niebieską torebkę a w brązową apaszkę owinęła swoją szkatułkę. Podniosła z podłogi poduszkę i miśka spojrzała na nie chwilę po czym wrzuciła je do walizki .Wyjęła z komody szczotkę ,kilka bransoletek ,naszyjników i kolczyków ,parę skarpetek ,lusterko ,słownik ,mp4 oraz pięć par butów po czym wrzuciła je do walizki .Zeszła na dół pożegnała się z gosposią i razem z rodzicami pojechała na lotnisko .
*perspektywa Emilii *
-Mamo ,gdzieś jest ta czerwona duża torba podręczna ?-Spytała Emila
-W schowku -Odpowiedziała mama
Wzięła torbę i poszła do swojego pokoju .Włożyła do niej najpierw kilka bluzek ,dwie pary Jeansów ,rybaczki i trzy pary butów plus trampki .Wyjęła z półki słuchawki ,mp4 ,mini radio ,szkicownik ,kilka gazet i poduszkę po czym wrzuciła to do torby .Zajrzała do torby i znalazła tylko trochę miejsca na jedną torbę .Wyjęła z komody dwie duże torby i jedną wrzuciła do walizki a w drugą :telefon ,przewodnik ,lusterko ,tuż do rzęs i butelkę wody .Zeszła na dół i poprosiła tatę o wzięcie z góry torby .Wyjęła z barku aparat i wrzuciła go do torby .
-Mamo ,jedziemy ?-Spytała
-Dobrze ,gdy tata zejdzie wyjedziemy ,wzięłaś słownik ?-Odpowiedziała mama
-Zapomniałam ,pójdę po niego na górę .-Powiedziała Emila
Poszła do swojego pokoju ,wzięła słownik ,wrzuciła go do torby .Przejrzała się w lusterku ,poprawiła trochę włosy i pomalowała usta .Potem razem z rodzicami ruszyła ku drodze na lotnisko.
*Perspektywa Kai *
-Która lepsza : "Trafny Wybór" czy "Dom nad rozlewiskiem" ?-Spytała sama siebie Kaja .
Włożyła obie książki do brązowe walizki na łóżku ,dołożyła do bagażu trzy bluzki ,parę spodni ,szarą czapkę w groszki i dwie pary trampków.Wzięła z barku trzy pary kolczyków ,naszyjnik ,bransoletkę i spinkę do włosów w kolorze pistacji .Spojrzała na telefon i uśmiechnęła się do własnej tapety .Podniosła z podłogi mały bursztynowy pierścionek i założyła go sobie na palec .Wyjęła z brązowej szafki nocnej przenośną kamerę i włożyła ją jako ostatnią rzecz do walizki .Wyjęła z pod łóżka rudą torebkę i włożyła do niej :telefon ,książkę pt."Karolina XL" ,przewodnik ,mapę ,butelkę napoju ,słuchawki ,mp4 i słownik.Dołożyła również mały kalendarzyk do torby .Zeszła na dół i położyła opasłą torbę przy drzwiach .
-Mamo ,jedziemy ?-Spytała
-Dobrze ,idź już do auta a ja zawołam tatę i dojdziemy.-Odpowiedziała mama.
Kaja wzięła ciężką torbę i zaniosła do auta .Po chwili doszli do niej rodzice i pojechali na lotnisko .
*Perspektywa Rozalii*
-Mamo ,widziałaś moją lustrzankę ?-Spytała
-Tak ,w szufladzie ,w przed pokoju .-Odpowiedziała mama
Podeszła do walizki na kółkach leżącej na łóżku i włożyła do niej małego miśka .Podeszła do szafy i po dłuższej chwili zastanowienia wyjęła z niej siedem bluzek ,cztery pary spodni i pięć par butów .Wyjęła z okrągłej szafy dwie torebki ,małą czarną z czerwonym paskiem którą schowała do bagażu i większą białą torbę z niebieskimi paskami .Włożyła do walizki notatnik ,parę kolczyków ,dwa naszyjniki i trzy bransoletki .Zdjęła z szafy ogromny futerał włożyła do niego gitarę i kilka kostek .Dołożyła do walizki małą latarkę, bo tylko tyle się tam zmieściło .Zapakowała do torby : mp4 ,słuchawki ,butelkę wody ,telefon ,portfel ,lustrzankę i krem do rąk i sprawdziła czy wszystko wzięła .
-Tato weź moją torbę do samochodu !-Zawołała Rozalia po czym zeszła na dół .
-Szymonek ! -Krzykneła i wzięła brata na ręce .
-Idźcie do auta -Powiedziała mama
Poszła z bratem do auta i ruszyła z rodzicami na lotnisko.
*Perspektywa Martyny *
-Olga ,masz moją zieloną torebkę w wisienki ?-Spytała Martyna
-Tak ,już ci ją daje -Odpowiedziała
-To mi przynieś też walizkę pistacjową .-Powiedziała
-Dobra -Rzekła Olga
Martyna włożyła do dużej torby podróżnej na łóżku kilka bluzek ,spodni i jedną bluzę. Rozejrzała się po pokoju i do bagażu wrzuciła niewielkiego miśka z poduszką .Nagle w drzwiach stanęła jej siostra .Martyna podeszła do niej i wzięła torebkę i walizkę. Spojrzała w torbę i zobaczyła że nie ma miejsca na więcej ciuchów .Zapięła torbę i położyła na podłodze a na łóżko dała walizkę. Włożyła do niej trochę ciuchów ,mapę ,przewodnik ,szkicownik ,trzy naszyjniki ,kilka par kolczyków i bransoletek po czym zapakowała torebkę i zeszła na dół.
-Mamo ,jedziemy ?-Spytała
-Ach ,tak córeczko -Odpowiedziała mama .
Martyna wraz z rodzicami i siostrą ruszyła na lotnisko .

Dopiero zaczynam a jest już chyba z 8 rozdziałów. ale dobrze się zapowiada. obiecuję że bd czytać
OdpowiedzUsuńSuper!
OdpowiedzUsuń